Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Nawrocki w audycji Co za historia: Ryszard Kukliński jest bohaterem. Trzeba mówić o nim jak najwięcej

12 lutego 2014 13:42
w Wiadomości
A A

– Pułkownik działał tak, jak umiał. Wstąpił do Wojska Polskiego, bo po wojnie miał nadzieję, że po pierwsze represje nie będą tak duże, a po drugie, że Polska powinna mieć silną, stabilną armię. Oczywiście obserwował to, co się dzieje i z każdym dniem nie godził się na to, co się dzieje w Wojsku Polskim, mówił Kamil Wicik w audycji Co za historia. Wojciech Suleciński w swojej audycji poświęconej ważnym wydarzeniom historycznym zastanawiał się czy postać, wokół której nie cichną kontrowersje, słusznie cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem. – W ciągu ostatnich 20 lat poświęciliśmy pułkownikowi Kuklińskiemu bardzo wiele uwagi. Ale czy słusznie? Czy to rzeczywiście jest jedna z postaci najnowszych dziejów Polski, która odegrała największą, czy chociaż tak dużą rolę, żeby zajmowała miejsce w dyskusji, pytał dziennikarz.

Podobnych wątpliwości nie miał dr Karol Nawrocki, dyrektor Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku. Jego zdaniem trzeba przypominać zasługi pułkownika Kuklińskiego, bo te są niewątpliwe. – Poświęciliśmy mu zbyt mało czasu i uwagi. Dlatego cieszę się, że film „Jack Strong” stał się momentem, w którym ta dyskusja odżywa. Można jasno powiedzieć, że pułkownik Kukliński był bohaterem, który miał swój udział w przywracaniu niepodległości w Polsce po ’89 roku.

Kamil Wicik, który pułkownikowi Kuklińskiemu poświęcił swoją pracę magisterską, również postanowił stanąć w jego obronie. – Pytanie „bohater czy zdrajca?” słyszymy ciągle. Jednak w debacie publicznej zbyt rzadko pada pytanie „kogo zdradził?”. Bo pułkownik Kukliński nie zdradził Polski ani Polaków, ale ówczesny establishment polityczny i wojskowy, który był w pełni zależny od Moskwy. Pamiętajmy o tym, że Polska była państwem niesuwerennym.

Zdaniem dr. Nawrockiego, polska opinia publiczna powinna zacząć traktować Kuklińskiego tak, jak bohaterów XIX wieku i okresu zniewolenia Polski. – Nie mamy dzisiaj wątpliwości, że Romuald Traugutt czy Walerian Łukasiński są bohaterami. Patriotami, którzy mimo przysięgi złożonej carowi, w pewnym momencie odstąpili od niej i zaczęli działać na rzecz idei, jaką była niepodległa Polska. W tych kategoriach rozpatruję również pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

Dr Nawrocki tłumaczy, że pułkownik nigdy nie działał na szkodę państwa polskiego. – Jeśli zdradził lojalność, to tylko w stosunku do Układu Warszawskiego, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i swoich kolegów ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, choć ta sprawa jest akurat wątpliwa. Jeśli zdradził czyjąś lojalność, to swojego środowiska, ale nigdy nie wyzbył się lojalności względem państwa polskiego i idei niezależności tego państwa.

Prowadzący audycję Wojciech Suleciński wskazał na różnice między tymi postaciami i sytuacjami, w jakich się znaleźli. W jego opinii, łatwiej nam dziś docenić osobowości, które działały w okresie np. zaborów. – Te doświadczenia nie do końca odzwierciedlają położenie pułkownika Kuklińskiego. Tamci bohaterowie działali na rzecz jakiejś polskiej konspiracji albo polskiego powstania, które jednoznacznie czyniły ten wybór oczywistym. Nie było Polski, więc nie było dylematu.

– Pułkownik działał tak jak umiał. Kiedy proponował Amerykanom współpracę, proponował, że zawiąże spisek w Wojsku Polskim. Oczywiście pułkownik od razu został „sprowadzony do parteru” i powiedziano mu, że ten pomysł absolutnie nie ma szansy powodzenia, bo spisek szybko zostanie wykryty, a spiskowcy aresztowani, ocenił Kamil Wicik.

– Ludowe Wojsko Polskie od samego powstania aż do jego końca, powiedzmy w ’89 roku, realizowało politykę, której plany powstawały w Moskwie. Było więc depozytariuszem pewnych decyzji Układu Warszawskiego i nie możemy mówić tutaj o niezależności prowadzenia polityki wojskowej czy projektowania planów strategicznych. Mamy w związku z tym do czynienia z wojskiem na pewno niesuwerennym i niestrzegącym granic, ani nie działającym na rzecz niepodległego państwa polskiego, przypomniał dr Nawrocki.

Dodał, że instytucja była uznawana w tamtych czasach za jedyną szansę dla Polski. – W latach, w których pułkownik Kukliński działał najbardziej intensywnie i przygotowywał się do wycofania, czyli w latach 80-81, Ludowe Wojsko Polskie było „respiratorem” dla umierającej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. To w nim władze PZPR widziały ostatnią nadzieję, kiedy partia zawiodła, mówił dr Nawrocki. 

– Pułkownik wstąpił do Wojska Polskiego w 1947 roku. Mówił, że wstąpił do wojska, bo po wojnie miał nadzieję, że po pierwsze represje nie będą tak duże, a po drugie, że Polska powinna mieć silną, stabilną armię. Oczywiście obserwował to co się dzieje i z biegiem czasu coraz bardziej myślał o tym, że to co dzieje się w Wojsku Polskim jest niewłaściwe. On z każdym dniem właściwie nie godził się na to, co się tam dzieje. Jak się obserwuje to, co działo się w Polsce i za granicą czy czyta się jego wspomnienia, to jego niechęć do struktur Wojska Polskiego z każdym rokiem cały czas rosła, podsumował Kamil Wicik.

Tagi: dokument

REKLAMA

NAJNOWSZE

Andrzej Poczobut spotka się z mieszkańcami Sopotu
Trójmiasto

Andrzej Poczobut w Sopocie. Otwarte spotkanie

Spotkanie w Mamuszki 14 będzie okazją do rozmowy...

Piotr Puchalski
3 września 2026 - 07:17
Michał Turek
Trójmiasto

Nie żyje Michał Turek, były dziennikarz Radia Gdańsk

Nie żyje Michał Turek, były dziennikarz Radia Gdańsk....

Piotr Puchalski
2 września 2026 - 22:10
Kolaż trzech zdjęć operacyjnych: po lewej uzbrojony funkcjonariusz w kamizelce taktycznej i hełmie pilnuje skutego kajdankami mężczyzny siedzącego na krześle. Po prawej u góry foliowe worki z zielonym suszem roślinnym i dłoń w pomarańczowej rękawiczce, na dole duże foliowe worki wypełnione białym proszkiem
Słupsk

Narkotyki warte 450 tys. zł przejęte przez Straż Graniczną z Ustki

Ponad 9,2 kg narkotyków przejęli funkcjonariusze Straży Granicznej...

Piotr Puchalski
2 września 2026 - 20:44

ZOBACZ TAKŻE

Statek Batory
Dokument w Radiu Gdańsk

„Piłsudski” i „Batory” – przedwojenne wizytówki Polski

2026-08-10
(fot. UM Elbląg)
Elbląg

Krótsze kolejki w elbląskim urzędzie. Na Placu Dworcowym stanął urzędomat

2026-05-05
Zdjęcie archiwalne. Dworzec PKS w Gdańsku (fot. Andrzej J. Gojke / KFP)
Dokument w Radiu Gdańsk

„Ten budynek”. Gdańskie budynki schyłkowego modernizmu

2026-02-16
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.