3-letnie dziecko przez cztery godziny było zamknięte w autokarze, który dowozi dzieci do szkół i przedszkoli w okolicach Starego Pola koło Malborka. Dziecko najprawdopodobniej usiadło na tylnym siedzeniu. Opiekunka, która podróżowała z dziećmi nie zauważyła go. – Wszystkie dzieci, poza tą trzyletnią dziewczynką, wysiadły na terenie szkoły i przedszkola i poszły na lekcje. Tego dziecka opiekunka nie zauważyła, mówi Radiu Gdańsk dyrektor szkoły w Starym Polu Tadeusz Kaczorek. Dodaje, że opiekunka została już ukarana. – Do obowiązku opiekunka należy przejście i sprawdzenie, czy w środku są dzieci i czy pozostawiły jakieś rzeczy. Ewidentnie nie wywiązała się z obowiązków. Wczoraj otrzymała naganę.
Kobieta nie została zwolniona z pracy, ponieważ rodzicie trzyletniej dziewczynki nie złożyli skargi. Oburzeni zachowaniem opiekunki są rodzicie dzieci ze szkoły w Starym Polu. – To skandal! Jak mogło dojść do takiej sytuacji?, pytają reportera Radia Gdańsk, po tym jak dowiedzieli się, że dziecko spędziło tyle czasu w autokarze. – Jak się dowiedziałam to byłam w szoku. Ciągle się słyszy, że rodzicie zostawiają swoje dzieci w samochodach. Mogło dojść do tragedii. Tu zawiniła kobieta, która miała się opiekować tymi dziećmi, tak nie powinno być, dodaje zbulwersowane matka.
O pozostawionej 3-letniej dziewczynce w autokarze została poinformowana policja. Jak powiedziała Radiu Gdańsk Katarzyna Marczyk z malborskiej komendy, jest prowadzone postępowanie sprawdzające pod kątem narażenia dziecka na bezpośrednią utratę zdrowia lub życia.








