Niektóre samorządy kończą działalność gminnych straży, a w Kolbudach ją powołują. Od lutego przyszłego roku porządku pilnować ma komendant i dwóch strażników.
Na utworzenie mundurowej formacji samorząd chce wydać ponad 300 tysięcy złotych. Uchwała w tej sprawie znalazła się już w porządku obrad najbliższej sesji rady gminy. Jak przekonuje jej sekretarz Łukasz Kobus, straż gminna jest potrzebna.
SEKRETARZ GMINY: POMOGĄ W SPRAWIE ŚMIECI I CIĘŻARÓWEK
Ma zająć się usuwaniem dzikich wysypisk i ciężarówkami, które rozjeżdżają drogi. – Wsłuchujemy się w to, co mówią nam mieszkańcy. Te śmieci są bardzo dużym problemem. Mamy też problem z ciężarówkami, które niszczą nasze drogi. Myślę, że straż miejska mogłaby, współdziałając z innymi służbami państwowymi, pomóc w reagowaniu na te przypadki – mówi sekretarz gminy.
RADNI: SZKODA GMINNYCH PIENIĘDZY
Radni opozycji są oburzeni i twierdzą, że to pomysł mocno spóźniony. – To marnotrawienie gminnych pieniędzy – argumentuje szefowa klubu „Radni dla gminy Kolbudy” Emilia Jóźwik. – Mamy pilnować naszych mieszkańców, wystawiać mandaty i na nich się wzbogacać? Za to, że ktoś źle zaparkował przy sklepie, bo tam nie ma parkingów? Straż gminna jest w tej chwili kompletnie niepotrzebna. Chyba, że trzeba zapewnić komuś miejsce pracy – dodaje.
MIESZKAŃCY: BĘDĄ TYLKO STAWIAĆ MANDATY
Co na to mieszkańcy? Większość z nich uważa, że straż gminna w Kolbudach jest niepotrzebna. – Nie jest to instytucja niezbędna. Mamy policję, która zapewnia bezpieczeństwo. Straż w tej miejscowości moim zdaniem zajmowałaby się tylko wręczaniem mandatów – mówią. Pojawiły się też głosy „na tak”. – Będzie większy porządek, tak mi się wydaje. Ludzie nauczą się lepiej parkować.
Opozycja w radzie gminy już zapowiedziała, że będzie głosować przeciwko utworzeniu straży gminnej.
Grzegorz Armatowski/Maria Anuszkiewicz







