Gdański sąd stwierdził dziś, że Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu miała prawo umorzyć wątki rzekomej korupcji przy zakupie trzech mieszkań przez Pawła Adamowicza.
W śledztwie nie udało się dowieść, że nieruchomości zostały kupione po cenie niższej niż rynkowa. Od tej decyzji odwołało się Centralne Biuro Antykorupcyjne.
JEDEN Z WĄTKÓW UMORZONY
Sąd nie uwzględnił zażalenia CBA, bo uznał, że biuro wykonywało czynności na zlecenie prokuratury i nie jest stroną w sprawie. Pod koniec ubiegłego roku śledczy z Poznania, którzy prowadzili dochodzenie w sprawie rzekomej korupcji i poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych Pawła Adamowicza, umorzyli jeden z wątków.
CBA sugerowało, że prezydent nabył trzy mieszkania po cenie niższej niż wolnorynkowa. To się jednak nie potwierdziło, więc nie było za to zarzutów. – Gdański sąd na niejawnym posiedzeniu stwierdził, że prokuratura miała prawo tak postąpić – wyjaśnia Magdalena Feist z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. – Podstawą umorzenia było stwierdzenie braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia tych przestępstw – tłumaczy.
SPRAWA DEFINITYWNIE ZAMKNIĘTA
Obrońca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza dodaje, że sprawa definitywnie jest zamknięta. – Cieszę się jako prawnik. Ta decyzja pokazuje, że prokurator ma znacznie większe uprawnienia niż organy pomocnicze, które mają prawo prowadzić czy to postępowanie przygotowawcze w całości, czy też określone czynności tego postępowania – mówi mecenas Jerzy Glac.
Decyzja sądu jest prawomocna.
Grzegorz Armatowski/mili