Czy mieszkańcom Gdańska należą się obniżki cen w związku ze zrzutem ścieków do Motławy? „Płacimy za ekologię, nie za zanieczyszczanie Motławy” – piszą mieszkańcy Gdańska w dyskusjach internetowych.
Po awaryjnym zrzucie ścieków do Motławy pojawiają się głosy, że spółka, która odprowadza od mieszkańców ścieki wg stawki 5,76 zł za metr sześcienny, powinna dać mieszkańcom rabat przy najbliższym rozliczeniu.
ZASADNE ARGUMENTY?
Zdaniem Dariusza Wieczorka, ekonomisty z Uniwersytetu Gdańskiego, spółka Saur Neptun Gdańsk w czasie awarii przepompowni normalnie zarabiała, nie ponosząc znaczących kosztów. Również po nałożeniu na nią kary jest „na plusie”.
– Sytuacja, w której Saur Neptun Gdańsk otrzymuje za pobieranie ścieków od mieszkańców ponad pół miliona złotych, a z drugiej strony miasto nakłada na spółkę karę w wysokości ok. 300 000 zł, jest nienormalna. To oznacza, że Saur Neptun Gdańsk jest na tej całej operacji na plusie – mówi ekonomista z Uniwersytetu Gdańskiego Dariusz Wieczorek. – Nie znamy rozkładu kosztów, natomiast ja bym się nie zdziwił, gdyby przez te trzy dni awarii przepompowni ścieków Saur Neptun Gdańsk zwyczajnie zarabiał – dodaje ekspert.
KARA BEZ RABATU
Ilość ścieków odprowadzonych do Motławy przekłada się na 500-600 tys. zł pobranych od klientów SNG za uzdatnienie ścieków. Natomiast kara nałożona na Saur Neptun Gdańsk za nieodprowadzanie ścieków od mieszkańców opiewa na 322 509,64 zł. Jak tłumaczyli nam przedstawiciele Urzędu Miejskiego, została ona naliczona na mocy umowy miasta ze spółką, zgodnie z uzgodnionym w dokumencie przelicznikiem:
„W przypadku nie odprowadzania ścieków przez 12 godzin z przyczyn zależnych od Spółki (Saur Neptun Gdańsk) dla 20% mieszkańców obsługiwanych przez daną oczyszczalnię – wysokość kary będzie równa opłacie 0,0025 m3 na jednego mieszkańca i na jedną godzinę przerwy”.
SNG: NIE DLA OPUSTU
Stanowisko gdańskiej spółki wodociągowej jest jednoznaczne. Nie przewiduje ona jakichkolwiek zmian w rachunkach obejmujących maj. Jak powiedziała nam rzecznik Saur Neptun Gdańsk Magdalena Rusakiewicz, spółka nie planuje udzielenia swoim klientom opustów z powodu awarii i odprowadzenia ścieków do Motławy.
PRACUJĄ KOMISJE
Jeszcze przed nałożeniem kary władze Gdańska powołały specjalną komisję ekspertów z kilku technicznych uczelni wyższych, która ma zbadać awarię przepompowni ścieków na Ołowiance. Własną wewnętrzną komisję powołała również spółka Saur Neptun Gdańsk. Mają one ustalić jak doszło awarii przepompowni, w wyniku której, zanieczyszczono Motławę w połowie maja.







