Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Karol Nawrocki krytykuje swojego poprzednika. Chodzi o książkę o konflikcie w MIIWŚ [OŚWIADCZENIE]

9 czerwca 2018 09:28
w Wiadomości
A A

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki krytykuje swego poprzednika. Prof. Paweł Machcewicz wydał właśnie niemiecką wersję książki, w której przedstawia swoją wizję muzeum. Dr Karol Nawrocki uważa, że prof. Machcewicz deprecjonuje się jako naukowiec.

„BITWA O WOJNĘ…”

– Wersja przedstawiona w tej autohagiografii Pawła Machcewicza i wersja jego interpretacji tego co wydarzyło się wokół MIIWŚ w Gdańsku, jest mocno wykrzywiona, powiedziałbym – śmieszna. Momentami bardzo skupia się na sobie, cytuje swoje pisma, swoje wypowiedzi. Jesteśmy świadkami takiego autodeprecjonawania się naukowca, który od zawsze był politykiem i teraz pokazuje, że jest politykiem domagając się tego, aby rządy w Polsce zostały zmienione – mówi Nawrocki.

Niemiecka wersja książki Pawła Machcewicza „Bitwa o wojnę. Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku. Powstanie i spór”, to kolejny etap konfliktu związanego ze zmianą kierownictwa instytucji. Obecny dyrektor zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa m.in. niegospodarności. Były dyrektor złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

OFICJALNE OŚWIADCZENIE DYREKTORA MIIWŚ 

Szanowni Państwo,

W związku z wypowiedziami prof. Pawła Machcewicza towarzyszącymi wydaniu niemieckiej wersji jego książki, chciałbym zwrócić uwagę Państwa i opinii publicznej na następujące fakty:

Były dyrektor Muzeum II Wojny w Gdańsku, Paweł Machcewicz, podczas prezentacji w Berlinie niemieckojęzycznego wydania swojej książki „Bitwa o wojnę. Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku. Powstanie i spór” sformułował pogląd o „głębokiej ingerencji politycznej” w kształt wystawy, która za jego właśnie sprawą od samego początku była głęboko polityczna. Na każdym kroku na wystawie w jej pierwotnym kształcie widać było politykę: politykę poprawności politycznej, politykę historyczną sąsiadów Polski, wreszcie, co szczególnie bolesne, tzw. politykę wstydu, która znalazła swoje liczne przejawy nie tylko w doborze materiału prezentowanego na wystawie, ale w manipulacjach sposobem jego ukazania. Wystarczy tu przytoczyć prezentację postaw Polaków względem Holokaustu, zaczynającą się od obojętności i wrogości, by na marginesie wspomnieć o „innych” [Polakach], którzy ratowali Żydów.

Paweł Machcewicz zarzuca także „próbę zmiany wystawy stworzonej przez najwybitniejszych historyków polskich i zagranicznych”. Zapewne za najwybitniejszego w tym gronie Paweł Machcewicz uznaje samego siebie, a wybitność innych zależy od oceny Pawła Machcewicza. Abstrahując jednak od kryteriów „wybitności”, cała ta rodzima i międzynarodowa wybitność, poza skandalicznie wykoślawioną wizją II wojny światowej, w której wszyscy cierpią, a kaci zamieniają się miejscami z ofiarami, nie przeszkodziła Pawłowi Machcewiczowi i jego współpracownikom popełnić przy realizacji wystawy dziesiątków błędów merytorycznych („demilitaryzacja Nadrenii przez Hitlera”, polskie zbrojne podziemie o liczebności francuskiej Resistance, 1 września 1944 jako data wybuchu Powstania Warszawskiego i wiele innych). O licznych błędach w pisowni, tłumaczeniach, sposobie ekspozycji, czy opisie eksponatów nie wspominając.

Zdaniem Machcewicza dokonywanie zmian na wystawie „godzi w fundamenty polskiej wolności i demokracji”. Podobnie jak o wybitności, o tym co jest demokratyczne również zapewne decyduje Paweł Machcewicz, skoro przy tworzeniu wystawy zignorował oczekiwania większości Polaków (znane mu z badań opinii publicznej) i kluczowych dla społecznych oczekiwań polskich bohaterów II wojny światowej nie pokazał na wystawie wcale, bądź w taki sposób, że zwiedzający opuszczali Muzeum w ogóle ich nie zauważając. Paweł Machcewicz chwali się przy tym, że u podstaw koncepcji stworzenia Muzeum była polemika z niemieckimi środowiskami Związku Wypędzonych i ich dążeniem do wyeksponowania niemieckich ofiar wojny, zaznaczając przy tym, że „jego propozycja Muzeum II Wojny Światowej była pomyślana jako polemiczna odpowiedź na działania ziomkostw i władz niemieckich, uwzględniająca doświadczenia wojenne Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej”. Pojawia się pytanie w którym miejscu na wystawie jest ta „polemiczna odpowiedź”? Tam, gdzie w opowieści o obozach zabrakło św. Maksymiliana Kolbe, który podważył niemiecki terror obozowy? Czy może tam, gdzie niemieccy żołnierze określani byli mianem „ofiar” II wojny światowej. A może tam, gdzie „Niemcy”, jako sprawcy zbrodni wojennych w tajemniczy sposób w angielskiej wersji tego samego przekazu stają się „nazistami”? To są zwykłe kłamstwa pana prof. Machcewicza !

Jak w tym kontekście oceniać należy fakt wydania książki Pawła Machcewicza w zaledwie cztery miesiące po polskiej premierze w wersji niemieckojęzycznej? Przecież gdyby chciał wyjść ze swoim przekazem na szerokie fora światowe, wydałby ją po angielsku. Zresztą szkoda, że prof. Machcewicz nie przykładał się z takim zapałem do tworzenia obcojęzycznych publikacji wydawanych przez kierowane przez siebie Muzeum. W ciągu ośmiu lat jedynie 2 książki zostały przełożone na język obcy. Tak wyglądało „międzynarodowe znaczenie” Muzeum, jakim zwykł się chełpić.

Groteskowo brzmią zarzuty „męczennika” Machcewicza, gdy ten skarży się na kneblowanie mu ust, na „odbieranie mu prawa do wolności wyrażania opinii”, podczas gdy sam uznaje istnienie wyłącznie własnej wizji świata i własnej narracji historycznej, cóż z tego, że pełnej usterek merytorycznych, przekłamań i manipulacji. Ale tak w zasadzie, to kto i gdzie Panu te usta knebluje?

W narracji Pawła Machcewicza o tworzeniu Muzeum brak jest natomiast refleksji nad fatalną lokalizacją inwestycji u zbiegu dwóch cieków wodnych. Dla wystawy i zbiorów umieszczonych 14 metrów pod ziemią powoduje to ogromne zagrożenie zalaniem przy każdej powodziowej sytuacji, których w Gdańsku w ostatnich latach nie brakuje. Jakby tego było mało kanalizacja burzowa i sanitarna umieszczona została tuż nad wystawą i magazynami eksponatów, grożąc w każdej chwili zalaniem nie tylko wodą, ale także fekaliami, o krok od czego Muzeum znalazło się w trakcie niedawnej awarii przepompowni. Pawła Machcewicza nie martwią też najwyraźniej kolosalne koszty samej inwestycji i opóźnienia w jej realizacji związane z tą nieprzemyślaną lokalizacją. Próżno także szukać w „autohagiografii” prof. Machcewicza informacji, że otwierane naprędce u schyłku jego rządów Muzeum, przejęte zostało protokołem końcowym podpisanym przez niego samego z przeszło 2,5 tysiącami usterek i bez prawidłowego sprawdzenia licznych systemów, z których spora część do dziś nie działa prawidłowo. Z drugiej strony może trudno się temu dziwić, skoro odpowiadając za tak wielką i drogą inwestycję przez cały czas jej realizacji pojawiał się jedynie czasem na placu budowy i w ogóle w Gdańsku.

Być może zamiast opisywać rzekome krzywdy jakich doznał i publikować je po niemiecku, były dyrektor Muzeum powinien napisać „Poradnik jak beztrosko wydać 500 mln z publicznych pieniędzy”.

Paweł Machcewicz tęskni, a nawet otwarcie zapowiada, że zamierza doprowadzić do powrotu pierwotnego kształtu wystawy. Innymi słowy deklaruje usunięcie z niej rodziny Ulmów i św. Maksymiliana Kolbego,  schowanie w na powrót w ciemnym kącie Ireny Sendlerowej i zredukowanie obecności takich postaci jak Pilecki, Hubal i Rejewski, a z drugiej strony przywrócenie narracji o polskim współsprawstwie w Holokauście, opowieści o oporze symbolizowanym przez postać Sophie Scholl i idyllicznego obrazka sowieckiego totalitaryzmu przed 1939 rokiem.

Paweł Machcewicz całym szeregiem swoich postaw i wypowiedzi udowadnia, że reprezentuje rodzaj mentalności kastowej, dla której historia i kultura są wyłączną własnością określonej koterii, mającej o sobie tak wygórowane mniemanie, że uprawnia ją to do kreowania swojej „prawdy” o historii, a faktografia i dokładność w mówieniu o przeszłości jej nie dotyczą.

dr Karol Nawrocki

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej

w Gdańsku

Marzena Bakowska/mimi 

Tagi: Karol NawrockiMuzeum II Wojny Światowej w GdańskuPaweł Machcewicz

REKLAMA

NAJNOWSZE

Pociąg Intercity wyjeżdża z Gdańska
Wiadomości

Protest maszynistów. Będą opóźnienia pociągów

Możliwe będą duże opóźnienia na kolei w całej...

Karolina Worosz
10 września 2026 - 11:18
Osoba trzyma telefon komórkowy i nagrywa film przedstawiający plakat 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych z motywem statku. W tle widać rozmyty fragment tego samego, kolorowego plakatu w większym formacie
Trójmiasto

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni coraz bliżej

Przed nami 51. edycja najważniejszego polskiego festiwalu filmowego....

Karolina Worosz
10 września 2026 - 10:35
Ponad 200 wystawców pojawi się w Gdańsku na pierwszych targach Pomorskie Agro Expo
Trójmiasto

Ponad 200 wystawców na targach Pomorskie Agro Expo

Ponad 200 wystawców pojawi się w Gdańsku na...

Karolina Worosz
10 września 2026 - 07:47

ZOBACZ TAKŻE

Dwoje zwiedzających ogląda ekspozycję w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Na pomarańczowej ścianie wiszą radzieckie plakaty propagandowe przedstawiające m.in. Józefa Stalina, a na podeście w szklanej gablocie stoi niewielkie popiersie. Placówka, we współpracy z kołem PSONI, przygotowała nowe ścieżki zwiedzania dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością intelektualną, w tym materiały w tekście łatwym do zrozumienia (ETR) oraz audioprzewodnik czytany przez Annę Dymną
Trójmiasto

Nowe ścieżki zwiedzania Muzeum II Wojny Światowej. Anna Dymna użyczyła głosu

2026-09-05
Nieczynne dystrybutory na stacji paliw
Region

Brak paliwa na Pomorzu. Koniec programu CPN

2026-09-01
Gdańsk, 01.09.2026. Obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte w Gdańsku
Trójmiasto

Westerplatte pamięta. 87. rocznica wybuchu II wojny światowej

2026-09-01
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line
5

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.