Koalicja Obywatelska zrywa współpracę z ugrupowaniem prezydenta Janusza Stankowiaka. To pokłosie politycznego sporu o odwołanie składu komisji sportu.
Powodem zerwania koalicji – według wnioskodawcy Piotra Szubarczyka z PiS – jest nieobecność grupy radnych miejskich na konsultacjach w sprawie pomocy dla klubu koszykarskiego i niezwołanie w tej sprawie komisji. Zamiast tego radni mieli spotkać się z mediami.
– Zbulwersowała nas sprawa związana z pracą Komisji Sportu. Zaszła taka konieczność wspólnego współdecydowania o dofinansowaniu klubu naszego koszykarskiego. Komisja sportu zignorowała ten problem. Przypuszczam, że podejście przewodniczącego i klubu Koalicji Obywatelskiej miało na celu dyskredytowanie prezydenta – tłumaczy Mieczysław Płaczek, szef klubu radnych PiS.
Odwołany przewodniczący Komisji Sportu Andrzej Grabowski stawia sprawę jasno. – Koalicja została zerwana, bo nasi koledzy z Naszego Starogardu poparli ten wniosek PiS. Rozumiemy, że już nie chcą być z nami w koalicji. Sam argument, szczerze mówiąc, jest kompletnie absurdalny. Jeśli chodzi o moje zaangażowanie względem sportu, bo to mogą potwierdzić nie tylko kluby, ale przede wszystkim fakty – ocenia radny Grabowski.
Gorzko o dawnym koalicjancie wypowiada się szef klubu radnych Nasz Starogard Marek Jankowski. – Nie ukrywam, że ostatnio iskrzyło, jeśli chodzi o nasze porozumienie z Koalicją Obywatelską. Stąd przychyliliśmy się do wniosków PiS-u, ale na razie, jeśli chodzi o efekty współpracy, musimy poczekać trochę – mówi radny Jankowski.
Po wyborze nowego składu Komisji Sportu na jej czele stanął Piotr Szubarczyk, a Łukasza Gabriela i Piotra Szulca, którzy ustąpili z funkcji wiceprzewodniczących rady miejskiej, zastąpiła Dorota Glanert z PiS.
Tomasz Gdaniec/SG








