Brak deszczu zrobił swoje i grzybów praktycznie nie ma. Spacery do lasu niestety rozczarowują fanów prawdziwków, podgrzybków i koźlaków. Na wielkie grzybobrania nie ma co liczyć. Jak twierdzą grzybiarze to efekt suszy, z którą mieliśmy do czynienia latem. Mówi o tym między innymi pan Waldek, wielki fan zbierania grzybów, którego nasz reporter spotkał w okolicach Ełganowa.
– Trzy miesiące nie padało i grzybnia umarła. Deszcze za późno przyszły. W tym roku klęska, choć rok temu było pełno podgrzybków. Szkoda fatygi, żeby chodzić po lesie – mówi nasz rozmówca.
Sylwester Pięta/mro







