– Politycy Prawa i Sprawiedliwości przypominają sobie o drogach dla Pomorza tylko przed wyborami – mówili w czwartek w Gdyni politycy Koalicji Obywatelskiej. Zorganizowali konferencję w miejscu, w którym ma w przyszłości zaczynać się Droga Czerwona.
Droga Czerwona to droga łącząca gdyński port z obwodnicą Trójmiasta. Politycy opozycji przypomnieli, że jej budowę w 2014 roku zapowiadali między innymi Marcin Horała i Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
– Teraz, czyli w momencie, w którym do wyborów pozostały dwa miesiące, Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało zmianę statusu „czerwonej” z drogi lokalnej na drogę krajową. I to jest akurat dobra decyzja, bo umożliwia jej sfinansowanie z budżetu państwa. Natomiast podjęcie tej decyzji dopiero teraz oznacza, że do wyborów nic się nie zmieni – mówił Tadeusz Aziewicz.
OBWODNICA METROPOLITALNA TRÓJMIASTA
Posłanka Małgorzata Chmiel podkreślała, że Koalicja Obywatelska rozpocznie realizację nie tylko Drogi Czerwonej, ale także Obwodnicy Metropolitalnej Trójmiasta oraz drogi szybkiego ruchu S6.
– To są inwestycje, których kontynuację obiecywał obecny rząd. Zresztą środki na ich realizację były zapewnione w budżecie państwa przez rząd poprzedni. W przypadku Obwodnicy Metropolitalnej słyszeliśmy, że nie można jej wybudować przez postępowanie, które toczy się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Zapewniano też, że pieniądze na nią zostaną przeznaczone, gdy to postępowanie się zakończy. Sprawa w sądzie dawno za nami, a pieniędzy nie ma. Obiecuję, że jeśli wygramy wybory, przywrócimy pieniądze na realizację tych inwestycji – mówiła Małgorzata Chmiel.
„DUŻO MÓWIONO, A NIE BYŁO PIENIĘDZY”
Posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk odpowiada, że Droga Czerwona powstanie, ponieważ, dzięki staraniom m.in. pomorskich parlamentarzystów PiS, w ostatnich tygodniach zmieniono ustawę o portach i przystaniach morskich. Dzięki temu droga łącząca port z obwodnicą trójmiasta zostanie sfinansowana z budżetu państwa.
– Wcześniej jedynie mówiono o budowie tej drogi, my wykonujemy konkretne działania. I to jest różnica. A w przypadku pozostałych dróg, to przypomnę, że rząd PO-PSL zostawił nam 107 mld zł na plan budowy, który był warty 200 mld zł. O drogach dużo mówiono, ale nie zapewniono na nie pieniędzy. Dlatego np. Obwodnicę Metropolitalną wybudujemy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Tutaj prace są bardzo zaawansowane – tłumaczy Arciszewska-Mielewczyk.
Sylwester Pięta/mk







