Przejechał trasę z Gdyni do Włocławka w dwie minuty, mimo iż jego ładunek był o ponad połowę za ciężki. Inspektorzy Transportu Drogowego z Włocławka zatrzymali kierowcę, który wiózł kontenery znad morza. Mężczyzna manipulował przy tachografie. Urządzenie przez całą podróż autostradą A1 wskazywało, że kierowca odpoczywa. Według zapisu 250-kilometrowa trasa trwała 120 sekund. Po zważeniu okazało się, że ciężarówka z dwoma kontenerami waży 68 ton, czyli o 28 za dużo.
Kandydat z Gdańska w grze o fotel prezesa IPN. Przesłuchania już 14 kwietnia
Dziesięciu kandydatów na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej....







