Po ponad trzech latach przerwy wraca temat płatnych nadmorskich parkingów w Gdańsku. Sąd okręgowy postanowił, że sprawę pozwu o zapłatę za nienależnie pobrane opłaty za postój przeciwko firmie WiParking rozpatrzy jako pozew grupowy. Sprawy nie udało się załatwić polubownie.
Firma WiParking nie mogła pobierać płatność za postój na drodze publicznej, wydzierżawionej ówcześnie przez gdański magistrat. Były to ulice, kupione wokół gdańskich plaż w okresie wakacyjnym. Wielu kierowców zostało wtedy ukaranych dodatkowymi opłatami – 90 lub 180 złotych.
Działanie niezgodnie z przepisami potwierdził też wyrok sądu administracyjnego. Pod wnioskiem do sądu powszechnego, przygotowanym przez Kacpra Płażyńskiego, wtedy jeszcze jako aplikanta adwokackiego, podpisało się około 50 osób.
„PÓŹNY, CHOĆ DOBRY RUCH SĄDU”
– To nieco późny, choć dobry ruch sądu. Mam nadzieję, że z uwagi na dużą liczbę uczestników pozwu, sąd zajmie się sprawa znacznie szybciej – mówi Kacper Płażyński, poseł PiS.
Dodajmy, że Kacper Płażyński sprawę próbował też rozwiązać polubownie. Firma WiParking nie odpowiadała na jego pisma w tej sprawie. 18 września do naszej redakcji dotarło jej oświadczenie.
Żaden sąd nie zasądził aby firma WiParking działała niezgodnie z przepisami bądź niezgodnie z prawem. Nie stwierdzono również aby firma WiParking nie mogła pobierać płatności za postój na drogach publicznych. Nie toczyło się ani nie toczy się żadne postępowanie w tej sprawie.
Wniosek do sądu, który złożył Kacper Płażyński nie dotyczy płatności za postój na parkingu. Wniosek dotyczy zwrotu opłat karnych zapłaconych przez 41 osób za brak ważnego biletu na podszybiu samochodu. Postępowanie jeszcze nie jest w toku.
Postanowienie sądu okręgowego, że sprawę pozwu rozpatrzy jako pozew grupowy nie jest jeszcze prawomocne i WiParking może złożyć od tego odwołanie. Jeżeli sąd nie zgodzi się na rozpatrzenie sprawy pozwu jako pozew grupowy to do rozprawy w ogóle nie dojdzie.
Maciej Naskręt/mm







