Są nowe, zaskakujące ustalenia śledczych w sprawie tragedii na okręcie Marynarki Wojennej „ORP Orkan”, do której doszło ponad miesiąc temu. Marynarz, który utonął podczas służby, był nietrzeźwy – ujawniła prokuratura.
Jednostka stała wówczas na kotwicy na Zatoce Gdańskiej w pobliżu Redłowa. Jak mówiła prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, wyniki badań nieżyjącego marynarza spowodowały rozszerzenie śledztwa o kolejny wątek.
Do wypadku doszło 10 lutego, gdy okręt wykonywał rutynowe zadania. Członek załogi w randze podoficera prawdopodobnie wypadł za burtę jednostki. Jego ciało ratownicy SAR wyłowili z morza dzień później.
Grzegorz Armatowski/ap







