Recepta na zdrowie publiczne. Rząd rzuca wyzwanie depresji, otyłości i innych chorobom cywilizacyjnym

Na zdjęciu od lewej: rektor AMW kontradmirał prof. dr hab. Tomasz Szubrycht, prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys, prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek, wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski i Robert Korzeniowski (fot. Radio Gdańsk/Włodzimierz Machnikowski)

Sport to zdrowie – głosi popularna maksyma. Sport może być także bardzo skutecznym lekarstwem na choroby cywilizacyjne. Ma temu służyć nowa strategia rozwoju aktywności fizycznej.

„Sport a zdrowie publiczne” – pod takim hasłem w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni odbyła się konferencja prezentująca założenia projektu. Wzięli w niej udział m.in wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys, samorządowcy, prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu oraz – w roli moderatora – czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie Robert Korzeniowski.

PRZERAŻAJĄCE STATYSTYKI

  • Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące wysiłku fizycznego spełnia zaledwie 1/3 Polaków,
  • 57 proc. badanych nie wykonuje w tygodniu nawet 10 minut aktywności fizycznej,
  • Szacuje się, że w 2035 roku 33 proc. Polaków powyżej 20 lat będzie zmagać się z otyłością,
  • 94 proc. dzieci w wieku 7-14 lat posiada niezadowalający poziom kompetencji ruchowych.

RECEPTA NA ZDROWIE

Jednym z istotnych problemów jest nadmierne korzystanie ze zwolnień z zajęć wychowania fizycznego i przyzwolenie na nieuczestniczenie w zajęciach WF-u. Autorzy programu apelują do rodziców, by promowali modę na sport, zmieniali nawyki, aktywnie razem z dziećmi spędzali czas na świeżym powietrzu.

– Długi czas siedzenia zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Szacuje się, że koszty bezpośrednie i pośrednie leczenia otyłości w Polsce w 2022 roku wynosiły 9 mld zł. WHO szacuje, że dzięki zmianom stylu życia i działaniom profilaktycznym udałoby się uniknąć nawet do 30-50 nowotworów. To także wpływ na zdrowie psychiczne. Badania wskazują, że u osób ćwiczących prawdopodobieństwo wystąpienia depresji jest mniejsze o 17 proc. w porównaniu z osobami niećwiczącymi – wyliczał wiceminister sportu Piotr Borys, którzy przy okazji odniósł się także do organizacji przez Polskę igrzysk olimpijskich w 2040 roku.

Swymi przemyśleniami podzielił się z Radiem Gdańsk podczas konferencji, która odbyła się w Akademii Marynarki Wojennej.

Posłuchaj:

Włodzimierz Machnikowski/mat. prasowe/am

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj