Szefowa MEN liczy, że awantura wokół szkoły w Kielnie będzie szybko wyjaśniona

Minister Edukacji Barbara Nowacka podczas uroczystości wręczenia stypendiów Prezesa Rady Ministrów oraz stypendiów Ministra Edukacji. Białystok, 12.01.2026 r. (PAP/Michał Zieliński)

Minister edukacji Barbara Nowacka powiedziała w poniedziałek, że liczy na to, że awantura wokół szkoły w Kielnie za sprawą krzyża będzie szybko wyjaśniona.

– Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko wyjaśniona, rozwiązana, do społeczności szkolnej wróci spokój, a do pewnych działań wróci rozsądek – powiedziała Nowacka dziennikarzom w Białymstoku przed uroczystością wręczenia stypendiów premiera oraz ministra edukacji dla najlepszych uczniów z województwa podlaskiego.

Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia w Szkole Podstawowej w Kielnie miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, miała samodzielnie zdjąć krzyż i wyrzucić go do kosza na śmieci. Zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie złożył wójt gminy Szemud.

GŁOS NAUCZYCIELKI W SPRAWIE

Nauczycielka w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” podkreśliła, że całe zdarzenie „jest nieporozumieniem, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje”.

„Wyrzuciłam cosplayowy gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar” – powiedziała chcąca pozostać anonimową rozmówczyni dziennika. Zapewniła jednocześnie, że „szanuje przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłaby krzyża reprezentującego wiarę”.

„Jestem neutralna religijnie i bardzo tolerancyjna. Szanuję wiarę. Ścianka nad chomikiem byłaby w mojej opinii miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci. Jego miejsce powinno być wysoko, obok godła lub ewentualnie nad drzwiami. Jednak powtórzę: Ten przedmiot, który został powieszony przez dzieci, był elementem cosplayowego stroju” – zaznaczyła.


Gościem Radia Gdańsk był Jacek Potulski, pełnomocnik nauczycielki z Kielna


DOCHODZENIE PROWADZI PROKURATURA

Dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły w Kielnie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Dyrektorka szkoły informowała także, że prowadzi czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy i współpracuje z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

Barbara Nowacka oceniła w poniedziałek, że awantura rozpętana wokół szkoły w Kielnie jest niebezpieczna.

– Awantura, która się rozpętała, jest awanturą bardzo niebezpieczną i bardzo polityczną. Kiedy widzę polityków, którzy urządzają chucpę, używają dzieci do swoich działań, żeby wywołać wojnę wokół działań, nie pozwalają szkole na bezpieczne wyjaśnienie, to myślę sobie, że bardzo wielu coś się pomyliło – powiedziała szefowa MEN.

TRUDNE CHWILE DLA SZKOŁY I SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ

Dodała, że szkoła w Kielnie i jej nauczycielka, która jest atakowana w sprawie krzyża, przeżywają trudny czas.

– I społeczności szkolnej, i tej nauczycielce należy się wsparcie. A politykom prawicy i Konfederacji, i Korony, i różnych innych formacji, które tam (w protestach przed szkołą – PAP) brały udział, za ten lincz na nauczycielce należy się nagana. Mam też smutną refleksję, że Kościół zamiast poszukiwać prawdy, zajął się linczem i łatwymi wyjaśnieniami – skomentowała minister edukacji.

PAP/puch

Czytaj też:

Urażone uczucia czy paliwo polityczne? Pomorscy politycy podzieleni ws. Kielna

Pełnomocnik nauczycielki z Kielna: „Zawieszka w kształcie krzyża była używana jako sposób ośmieszania religii”

Tak wygląda krzyż, który policja zabezpieczyła w szkole w Kielnie. Wiemy, skąd pochodzi [AKTUALIZACJA]

 

 

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj