Bardzo wyrównany mecz na korzyść Energi Trefla Sopot. Żółto-czarni wygrali z Zastalem Zielona Góra 78:75, choć to rywal prowadził w pewnym momencie ostatniej kwarty już 5 punktami. Zastal miał też rzut na dogrywkę, ale spudłował Amerykanin Conley Garrison. Świetne zawody rozegrali Mindaugas Kacinas i Szymon Zapała, którzy panowali na tablicach, ich postawa znacznie pomogła gospodarzom w osiągnięciu sukces.
Oba zespoły spotkały się zaledwie 11 dni wcześniej, kiedy po dogrywce Zastal okazał się lepszy od Trefla 92:90, po tym jak w ostatniej części słabiej zagrał Kasper Suurorg, nie wykorzystał też rzutu przed dogrywką, mogącego dać sopocianom wygraną.
Rewanż w hali 100-lecia również był wyrównany. Obie ekipy pozostawały w meczu do samego końca, wychylając się na ledwie kilkupunktowe prowadzenie. To najwyższe dla Trefla gospodarze zbudowali pod koniec drugiej i na początku trzeciej kwarty. Za sprawą dobrego okresu gry Jakuba Schenka gospodarze odskoczyli na siedem oczek (44:37), a po zmianie stron jeszcze zwiększyli prowadzenie po punktach spod kosza Szymona Zapały (52:40). Wtedy błysnął w Zastalu Patrick Cartier – 25-letni silny skrzydłowy w dwie minuty zdobył 7 punktów, swoje dołożył też Mazurczak za trzy i przewaga stopniała do zaledwie dwóch oczek (54:52).
ADDAE-WUSU SIĘ ROZKRĘCA
Pod koniec trzeciej kwarty Trefl popełnił kilka strat, które pozwoliły Zastalowi wyjść na prowadzenie. W ciągu zaledwie kilku minut przytrafiły się: błąd ośmiu sekund, strata, pudła Cowelsa, Wusu i Kacinasa i zrobiło się 58:54 dla gości. Zielonogórzanie wydawali się iść po swoje także na początku ostatniej części, po minucie czwartej kwarty mieli już 5-punktową przewagę, ale nie byli jej w stanie utrzymać. W Treflu rozszalał się Dylan Addae-Wusu, trafiał za trzy oraz po ekwilibrystycznych ruchach z półdystansu i znowu wynik oscylował wokół remisu.
Końcówka nie zawiodła. Na minutę przed końcem Trefl – wydawało się – domknął mecz, prowadząc 76:70. Goście jednak nie rezygnowali, z dystansu szaloną trójkę trafił Amerykanin Garrison, który powtórzywszy ten manewr, mógłby zapewnić Zastalowi dogrywkę. W ostatniej akcji meczu chybił jednak i Trefl odniósł jedenaste ligowe i drugie z rzędu zwycięstwo w lidze.
Energa Trefl Sopot – Zastal Zielona Góra 78:75 (22:22, 22:15, 15:26, 19:12).
Trefl: Jakub Schenk 18, Mindaugas Kacinas 18, Dylan Addae-Wusu 14, Szymon Zapała 9, Raymond Cowels 8, Kasper Suurorg 4, Mikołaj Witliński 4, Szymon Nowicki 3.
Zastal: Chavaughn Lewis 15, Patrick Cartier 14, Andrzej Mazurczak 10, Conley Garrison 9, Jayvon Maughmer 8, Jakub Szumert 6, Marcin Woroniecki 4, Filip Matczak 3, Krzysztof Sulima 2, Phil Fayne 2, Sagaba Konate 2.
pkat





