Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej u progu strajku. „Chcemy usiąść przy stole i rozmawiać”

(fot. Radio Gdańsk/Tymon Nieśmiałek)

W Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej może dojść do strajku pracowników. W styczniu związek zawodowy wszedł w spór zbiorowy z dyrekcją instytutu. Żądają obrony praw związkowych, wzrostu wynagrodzeń i transparentności przy zatrudnianiu.

– Chcemy usiąść przy stole i rozmawiać. Dyrektor tego nam odmawia i twierdzi, że sporu nie ma – mówi Agnieszka Harasimowicz, przewodnicząca organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność”, zwolniona dyscyplinarnie z IMGW. – Całą odpowiedzialność społeczną, polityczną, jak i prawną za ewentualny strajk ponosić będzie dyrektor. Nam na strajkowaniu nie zależy. Jesteśmy dostawcą ogromnej ilości danych dla gospodarki, energetyki, społeczeństwa i wojska. W momencie, w którym dyrektor bezkompromisowo dąży do konfrontacji, na końcu której jest strajk, to jest to działanie skrajnie nieodpowiedzialne – dodaje.

WZROST WYNAGRODZEŃ

– Jako Organizacja Zakładowa „NSZZ” Solidarność oczekujemy wzrostu wynagrodzeń o 1800 złotych – informuje Agnieszka Harasimowicz. – Wynika to z tego, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w latach 2021-2025 wzrosło o 3200 zł. W tym samym czasie wynagrodzenia w instytucie wzrosły mniej więcej o 1350 zł – przekazuje.

Harasimowicz dodaje również, że wszystkie postulaty, poza wzrostem wynagrodzeń, nie wymagają żadnych nakładów finansowych. Chodzi tu o obronę praw związkowych, transparentność procesów kadrowych i bezpieczeństwo zatrudnienia.

W przypadku braku dialogu z dyrekcją IMGW związek zawodowy zapowiada referendum strajkowe wśród pracowników, a następnie ewentualny strajk. Dyrekcja IMGW dotychczas nie odniosła się do sprawy.

Tymon Nieśmiałek/am

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj