Śledczy i specjalny zespół wyjaśnią przyczyny tragedii, do jakiej doszło w sobotę w gdańskiej rafinerii. Nie żyje jeden z pracowników.
Jak informuje cytowany przez trojmiasto.pl Mikołaj Szlagowski, przedstawiciel spółki, do zdarzenia doszło rano. Niezwłocznie po znalezieniu pracownika podjęto działania ratunkowe i poinformowano odpowiednie służby. Życia mężczyzny nie udało się uratować.
– Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, policyjny technik, prokurator oraz biegły sądowy z zakresu medycyny – dodaje policja.
Sebastian Kwiatkowski/puch








