Samorządowcy zrzeszeni w obszarze metropolitalnym apelują do prezydenta Karola Nawrockiego, by podpisał ustawę metropolitalną. Ma na to czas do początku lipca. Ustawę z senackimi poprawkami w ubiegłym tygodniu przyjął Sejm.
Jak podkreślają inicjatorzy apelu, ustawa metropolitalna to efekt niemal 15 lat współpracy na rzecz silnej, nowoczesnej i dobrze skomunikowanej metropolii.
Wójt gminy Kolbudy Marek Goliński wierzy, że na ustawie skorzystają także mniejsze samorządy. – Mamy mniej do powiedzenia niż miasta na prawie powiatu. Gdańsk, Gdynia i Sopot dominują nad nami wszystkimi. Związek metropolitalny powstaje po to, żebyśmy byli wobec siebie solidarni – wskazał.
List do prezydenta wystosowali miedzy innymi prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, burmistrz Żukowa Mariola Zmudzińska czy wójt gminy Liniewo Mirosław Warczak.
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ PRZECIW USTAWIE
Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie nie poparło ustawy, a pomorscy posłowie tej partii głosowali przeciwko jej uchwaleniu.
– Ta ustawa jest bardzo niekorzystna dla mniejszych gmin, które tracą bardzo dużo kompetencji, zbyt dużo jak na założenia metropolii. W ustawie powinni być oczywiście uwzględnione kwestie transportowe, wspólnej komunikacji czy wspierania badań naukowych. Oddawanie kwestii planowania przestrzennego czy edukacji to zdecydowanie zbyt dalekie posunięcie – powiedział sopocki radny PiS Piotr Meler.
Tymczasem większość samorządowców zrzeszonych w Obszarze Metropolitalnym twierdzi, że na podpisaniu ustawy zyskają wszystkie gminy.
– Jeżeli 61 samorządów mówi jednym głosem, to trudno nam rozumieć, że ktoś podnosi rękę przeciw tylko i wyłącznie z motywacji politycznych, a nie z motywacji racjonalnych czy zwyczajnego wsparcia dla swojego regionu – skomentowała prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Karol Nawrocki na decyzję ma czas do początku lipca.
js/mk








