Widziane były niedawno na placu zabaw w Helu i w pasie nadmorskim między gdańskim Nowym Portem a Sopotem. W ciągu dekady przybyło ich czterokrotnie. Łosie coraz częściej widywane są w Trójmieście. Na całym Pomorzu wiosną naliczono ich ponad 1200.
Czy łosie to widok, do którego trzeba się powoli przyzwyczajać? Populacja ma się dobrze i w poszukiwaniu nowych terytoriów coraz śmielej wkracza do miast. Roman Wasilewski z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku podkreśla, że łosie powodują szkody dosłownie wszędzie.
– To szkody już nie tylko w gospodarce leśnej. Łosie zaczynają być problemem w uprawach rolnych. Rolnicy niekoniecznie są zadowoleni z tego, bo potrafią one wyrządzić dotkliwe szkody. Jest też coraz więcej wypadków komunikacyjnych z udziałem zwierząt, które często dla ludzi kończą się bardzo tragicznie – mówił.
Na Pomorzu łosi nie widziano już tylko w Nadleśnictwach Cewice i Strzebielino. Najwięcej mieszka w okolicach Elbląga, Kwidzyna, Starogardu Gdańskiego i Kolbud.
Z Romanem Wasilewskim rozmawiał Sebastian Kwiatkowski. Posłuchaj:
aKa








