Przedstawiciele środowisk narodowych i katolickich protestowali dziś przed Szkołą Podstawową w Kielnie w gminie Szemud. Podczas zajęć w połowie grudnia nauczycielka języka angielskiego, na oczach uczniów, miała wyrzucić krzyż znajdujący się w sali do śmietnika.
– To obraza uczuć religijnych – ocenia Michał Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Spotykamy się, ponieważ chcemy tutaj wspólnie zaprotestować przeciwko zbezczeszczeniu krzyża. Krzyż to nie tylko symbol wiernych, ale to w ogóle symbol chrześcijaństwa. Nie oczekujemy potępienia tej pani, ale oczekujemy, żeby sytuacja była wyjaśniona – dodaje.
Joanna Kułaga, dyrektor szkoły podstawowej w Kielnie, potwierdziła, że nauczycielka została zawieszona. – To był pierwszy incydent. Mam nadzieję, że ostatni. Chciałabym, żeby instytucje, które są do tego powołane, wyjaśniły to – dodaje dyrektor.
Agata Kamola, mama jednego z uczniów, twierdzi, że krzyż wyrzucony przez nauczycielkę wydrukowano na drukarce 3D. Podkreśliła, że do incydentów dochodziło już wcześniej.
– To nie była pierwsza taka sytuacja. Krzyże były zdejmowane już na początku roku szkolnego, także były przepychanki z nauczycielką – dodaje.
Wcześniej informowaliśmy o sprawie:
- Nauczycielka miała na oczach dzieci zdjąć krzyż i wyrzucić go do kosza. Zawiadomiono prokuraturę
- Nauczycielka miała wyrzucić krzyż do śmietnika. Kurator oświaty komentuje incydent w Kielnie
- Oświadczenie ws. profanacji krzyża w kielnieńskiej szkole. Metropolita gdański oczekuje wyjaśnień
Tymon Nieśmiałek/mp







