Radny i jednocześnie policjant z Człuchowa przyznał się do kradzieży w lombardzie

(Fot. policja.gov.pl)

Prokuratura Okręgowa w Słupsku przejęła śledztwo w sprawie policjanta, a zarazem radnego z Człuchowa. Robert L. jest podejrzany o kradzież. Funkcjonariusz miał ukraść z lombardu złotą bransoletkę o wadze ponad 16 gramów i wartości 5 tysięcy 200 złotych. W toku śledztwa przyznał się do winy.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk, do zdarzenia doszło 20 stycznia tego roku. Robert L., oglądając towar w jednym z człuchowskich lombardów, miał wykorzystać chwilę nieuwagi pracownika, zdjąć z wieszaka złotą bransoletkę, schować ją do kieszeni i opuścić lokal. Brak biżuterii zauważył pracownik lombardu, który zawiadomił policję. Bransoletka została następnie przekazana przez podejrzanego do naprawy w pracowni złotniczej w Człuchowie. Po wykonaniu usługi, jeszcze przed uregulowaniem należności w wysokości 120 złotych, przedmiot został zabezpieczony przez policję i zwrócony właścicielowi.

Przed zakończeniem śledztwa konieczne jest jeszcze uzyskanie opinii dwóch biegłych psychiatrów, którzy ocenią, czy podejrzany był poczytalny w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Robert L. złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Komisji Skarg i Wniosków oraz zawiesił członkostwo w klubie radnych. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Wcześniej o sprawie informowaliśmy: Człuchowski radny i policjant miał ukraść biżuterię wartą 5 tysięcy złotych 

Przemysław Woś/mp

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj