W sobotę, 21 marca, była 82. rocznica walki o bunkier Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” pod Męcikałem. Przy pomniku spotkali się nie tylko mieszkańcy powiatu chojnickiego. Uczcili pamięć partyzantów, którzy zginęli, broniąc komendy powiatowej organizacji.
Partyzanci walczyli pod dowództwem Henryka Grabosza. Obecna na uroczystościach była jego córka, Mariola Grabosz-Janeczek, która nie kryła wzruszenia.
– To jest przede wszystkim uroczystość sentymentalna. Jako patriotka nie tylko oddaję hołd partyzantom, którzy zginęli, ale też czynię zadość woli ojca. Tato był bardzo zamknięty w sobie. Osiwiał w ciągu jednego dnia i nigdy o tym nie wspominał – aż do czasu, kiedy tutejsze władze i organizatorzy go odnaleźli. Przyjechał tutaj i wybrał to miejsce. Ja przyjechałam z nim na otwarcie. Nie poznawałam go, tak bardzo to przeżywał. Dopiero wtedy o wszystkim się dowiedziałam. Pomyślałam, że był bohaterem i że jestem z niego dumna – wspominała Mariola Grabosz-Janeczek.
O zachowanie pamięci o partyzantach z bunkra zwanego „Zielonym Pałacem” dba Stowarzyszenie Miłośników Historii Gryfa Pomorskiego „Cis” w Męcikale.
Maria Sowisło/puch








