Sąd Okręgowy w Gdańsku złagodził wyrok dla sprawcy tragicznego wypadku, do którego doszło cztery lata temu w Szymbarku. Skrócono czas trwania zakazu prowadzenia pojazdów: z dożywotniego na 10-letni. Jednocześnie sąd utrzymał karę 2,5 roku więzienia.
W kwietniu 2022 roku w tragicznym wypadku w Szymbarku zginęła młoda kobieta. Kierowca wjechał w grupę osób wracającą z imprezy. Sąd uznał, że piesi nie zachowywali się zgodnie z przepisami drogowymi.
SĄD: „BEZPOŚREDNIĄ PRZYCZYNĄ WYPADKU BYŁO ZACOWANIE PIESZYCH”
Sędzia Izabella Retyk, uzasadniając wyrok wskazała, że „brak jest możliwości przypisania, że oskarżony Dawid T. naruszył zasady bezpieczeństwa i przepisy ruchu drogowego w sposób umyślny”. Dodała, że – zgodnie z opinią biegłych – „podczas wypadku piesi szli dwójkami prawą połową jezdni i nie ustąpili miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi, co bezpośrednio doprowadziło do powstania sytuacji kolizyjnej, zakończonej wypadkiem”.
Podkreśliła jednocześnie, że kierowca „obrał nieprawidłową taktykę jazdy i nie podjął manewrów prowadzących do uniknięcia potrącenia w chwili, gdy miał możliwość dostrzeżenia pieszych”. Jak zaznaczyła, „bezpośrednią i zasadniczą przyczyną wypadku było zachowanie pieszych”.
POKRZYWDZONY: SKANDALICZNY WYROK
– To skandal, ale nie ma się co dziwić. W Polsce zapadają wyroki, w których broni się kierowców, którzy zabijają komuś córkę czy syna. Są uniewinniani albo dostają śmieszne wyroki. Sędziowie biorą pod uwagę tylko wyjaśnienia oskarżonego. Nie wiem, jak można wierzyć komuś, kto twierdził, że najpierw uderzył w sarnę i nie zatrzymał się, bo był w szoku – ocenia uczestnik wypadku Tomasz Bednarek.
Według pokrzywdzonego on i pozostali uczestnicy zdarzenia przed wypadkiem znajdowali się na poboczu, a nie na jezdni, jak twierdzili oskarżony i jego obrońcy. – Jak można wjechać w grupę sześciu osób? – pytał.
INCYDENTALNY CHARAKTER ZDARZENIA
Przewodniczący składu sędzia Marek Skwarcow poinformował, że sąd odwoławczy częściowo utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach z 2025 r. Bez zmian pozostała kara 2,5 roku pozbawienia wolności dla Dawida T., a także obowiązek zapłaty 20 tys. zł nawiązki dla rodziny zmarłej oraz 5 tys. zł zadośćuczynienia dla jednej z pokrzywdzonych osób. Zmieniono natomiast środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów – zamiast dożywotniego orzeczono zakaz na 10 lat.
Odnosząc się do złagodzenia zakazu prowadzenia pojazdów, sąd wskazał, że wziął pod uwagę incydentalny charakter zdarzenia oraz brak wcześniejszej karalności oskarżonego, w tym za wykroczenia drogowe.
Wyrok jest prawomocny.
Oskar Bąk/PAP/ua








