Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie 34-letniego Marcina R., podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął 10-letni chłopiec. Kolejnych trzech nastolatków zostało rannych. Do tragedii doszło w październiku ubiegłego roku w Łebieńskiej Hucie w powiecie wejherowskim.
Z badań krwi wynika, że oskarżony miał 1,3 promila alkoholu w organizmie. Nigdy nie miał prawa jazdy i był wcześniej karany.
– Marcin R. odpowie za spowodowanie w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca wypadku, nieudzielenie pomocy oraz prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości – mówi Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Według śledczych Marcin R. staranował grupę chłopców i uciekł. Policja zatrzymała go pod Kościerzyną. Grozi mu nawet 20 lat więzienia. Na proces czeka w areszcie.
Grzegorz Armatowski/ua








