Policja szuka mężczyzny, który w Miszewie w powiecie kartuskim zaczepiał dzieci na przystanku autobusowym. Do zajścia doszło w czwartek po południu przy ulicy Gdyńskiej.
Nikomu nic się nie stało, ale policja potraktowała sprawę bardzo poważnie. Nieznany mężczyzna proponował nieletnim chłopcom podwózkę samochodem.
– Jak ustalili mundurowi, jeden z chłopców miał wejść do pojazdu, lecz ostatecznie opuścił go. Funkcjonariusze zajmują się sprawą, zabezpieczają pobliskie monitoringi oraz weryfikują przekazane w tej sprawie informacje. Apelujemy o zachowanie ostrożności oraz przypominamy o konieczności prowadzenia rozmów z dziećmi na temat bezpieczeństwa i kontaktów z osobami obcymi – zaznacza starszy sierżant Aldona Naczk z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Policja na razie nie ujawnia szczegółów, ale prosi o kontakt ewentualnych świadków zdarzenia. Informacje można przekazywać pod alarmowy numer 112.
AKTUALIZACJA, GODZ. 17:00
Policjanci dotarli do kierowcy samochodu. Po dokładnej analizie zgłoszenia i weryfikacji wszystkich okoliczności ustalili, że mężczyzna nie złamał prawa, nie miał złych intencji i nie nakłaniał chłopców do wejścia do auta.
Choć w tym przypadku zagrożenie się nie potwierdziło, funkcjonariusze apelują do mieszkańców, aby w razie zauważenia niepokojących sytuacji niezwłocznie informowali policję. Przypominają również o konieczności rozmów z dziećmi na temat bezpieczeństwa oraz zasad kontaktu z nieznajomymi.
Grzegorz Armatowski/ua








