Za nami 26. edycja letniego Marszu Śledzia przez Zatokę Pucką. W sobotę śmiałkowie weszli do wody w Kuźnicy, by dotrzeć do mety w Rewie.
Uczestnicy Marszu Śledzia przemierzyli płycizny i głębsze partie Zatoki Puckiej. Po około dwóch godzinach marszu, w trakcie postoju, przeszli tradycyjne pasowanie na „śledzia”. Czekał też na nich tradycyjny poczęstunek, w tym śledź i paprykarz.

Największe wyzwanie stanowił ostatni etap. Uczestników zalewały fale, a najgłębszy odcinek trasy pokonano przy wsparciu kutrów rybackich. Koniec marszu miał miejsce u nasady “Szpyrku” Rewskiego przy krzyżu z kotwic. Uczestnicy dostali posiłki regeneracyjne, otrzymali także pamiątkowe odznaki i dyplomy.
ua








