Gmina Studzienice rozpoczyna akcję promującą wprowadzenie kaszubskich nazw miejscowości. Same konsultacje społeczne mają się odbyć podczas zebrań sołeckich.
To nie pierwsza taka próba. We wcześniejszych konsultacjach udział wzięło mniej niż 50 procent uprawnionych do wypowiedzi w każdej wsi. Wójt gminy Studzienice Bogdan Ryś wierzy, że teraz się powiedzie, bo – jak mówi – przekona mieszkańców.
– My nie mamy się czego wstydzić. Mamy się czym chlubić w naszej kulturze, w naszej tradycji kaszubskiej, w naszej gościnności, w naszej otwartości. Dlaczego tego nie pokazać turystom? Przecież w szkołach na terenie naszej gminy są lekcje z języka kaszubskiego. W domach też rozmawia się po kaszubsku. Jesteśmy posiadaczem tytułu związanego z najdłuższą flagą kaszubską, to też zobowiązuje – wylicza wójt.
Wynik konsultacji społecznych sprawi, że radni będę mogli podjąć uchwałę. Wraz z wnioskiem trafi do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Tutaj zapadnie ostateczna decyzja. Jeśli będzie pozytywna, na tablicach z nazwami wsi w języku polskim pojawią się też napisy po kaszubsku. Ani gmina, ani mieszkańcy nie poniosą związanych z tym kosztów.
Maria Sowisło/ak







