Sześć gmin na Pomorzu ma do poniedziałku wypowiedzieć się, czy jest za powiększeniem granic Zaborskiego Parku Krajobrazowego i na jakich zasadach. Sejmik Województwa Pomorskiego przygotowuje stosowną uchwałę.
Zgodnie z założeniami granice mają być uporządkowane, bo w niektórych miejscach wytyczone są przez środek jeziora czy rzeki. Sprawa dotyczy między innymi gminy Lipnica w powiecie bytowskim. Jej wójt Marek Cichosz podkreśla, że mieszkańcy są przeciwni.
„NIE BĘDZIE ODWROTU”
– Mieszkańcy obawiają się tego, że za chwilę ktoś u góry się obudzi i po prostu wymyśli nowe ograniczenia. Jak zgodzimy się na rozszerzenie granic, nie będzie odwrotu. Wtedy trzeba będzie się godzić na ograniczenia wymyślone przez nową władzę. Boję się, że my, jako mały samorząd, zostajemy w tej walce sami i nie wszystko pójdzie tak, jak chcemy – mówi.
– Będzie to utrudniać mieszkańcom życie. Nawet nie dzisiaj, ale za parę lat ktoś będzie chciał coś zrobić, więc będzie musiał przejść inną procedurę jakiejkolwiek budowy czy inwestycji. Może się wtedy okazać, że trafi na mur, który jest nie do pokonania – dodaje Roman Reszka, przewodniczący Rady Gminy Lipnica.
DECYZJĘ PODEJMIE SEJMIK
Ostateczną decyzję o powiększeniu Zaborskiego Parku Krajobrazowego o tereny gmin Chojnice, Człuchów, Studzienice, Konarzyny, Przechlewo i Lipnica ma podjąć Sejmik Województwa Pomorskiego po analizie uwag samorządów.
Maria Sowisło/aKa/puch








