Po raz pierwszy w historii Bytowa gospodarzami dożynek gminnych zostali mieszkańcy Pomyska Małego. Uroczystość przyciągnęła tłumy, choć tradycyjnemu dzieleniu się chlebem towarzyszyły rozmowy o trudnym, deszczowym sezonie.
Świętowanie rozpoczęła msza święta w intencji rolników. Mimo radosnej atmosfery, gospodarze nie ukrywają, że tegoroczna aura mocno skomplikowała prace w polu.
TRUDNE ŻNIWA
Ulewne opady w kluczowym momencie zbiorów wpłynęły na jakość zebranego ziarna.
– Pogoda w żniwa była deszczowa. Zboża nie były dobrej jakości, bo opady były bardzo obfite i ziarno wyszło dosyć wilgotne – wyjaśnia Paweł Labuda, rolnik z Pomyska Wielkiego.
POGODA DOPISAŁA DOPIERO NA DOŻYNKI
Samo święto plonów przebiegło jednak w znakomitych nastrojach, przy słonecznej pogodzie i wysokiej frekwencji.
– Jestem bardzo szczęśliwa, że wszystko się udało. Pomoc mieszkańców była ogromna. Jest dużo ludzi i to mnie bardzo cieszy – mówi sołtys Pomyska Małego, Izabela Stojewska.
KONKURS WIENĆÓW I WYSTĘPY
W programie wydarzenia znalazły się m.in. występy lokalnych artystów oraz tradycyjny konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. W tegorocznej rywalizacji o tytuł najkunsztowniejszej korony żniwnej stanęły reprezentacje Pomyska Małego, Pomyska Wielkiego, Rekowa oraz Udorpia.
Maria Sowsiło/SG








