W Łebie zwodowano nową łódź Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa „Kajetan”. To nowoczesna, specjalistyczna jednostka o długości ponad 8 m, z dwoma silnikami o mocy 400 KM oraz wyposażona w radar o zasięgu do 45 mil morskich.
Łódź kosztowała ponad 1,2 mln złotych i jest w pełni wyposażona, dzięki czemu ratownicy będą mogli w trakcie transportu prowadzić także akcję resuscytacyjną. Wodna karetka została sfinansowana przez Fundację Orlen. Jak zapewniają przedstawiciele SAR, sprzęt bardzo im się przyda, tym bardziej, że jednostka ma ogrzewaną kabinę, gdzie w komfortowych warunkach można transportować poszkodowanych.
LAWINOWY WZROST INTERWENCJI NA BAŁTYKU
Łódź wejdzie do służby w najbliższych dniach. Będzie wykorzystywana do poszukiwania rozbitków, prowadzenia poszukiwań i podejmowania potrzebujących ze statków oraz instalacji morskich. W ostatnim czasie w związku z budową morskich farm wiatrowych liczba interwencji znacząco wzrosła.
– Gospodarka morska jest jak galopujący koń, a my, ratownicy, staramy się go dogonić. W ostatnim czasie rzuca nam ona nowe wyzwania. Staramy się sprostać, choć przyznam, że nie jest to łatwe. Dzięki takim darowiznom, jak ta jednostka, jesteśmy w stanie szybciej dotrzeć do potrzebujących – informuje dyrektor SAR, Sebastian Kluska.

„ORLEN NA STRAŻY”
Chrzest i wodowanie nowej jednostki ratunkowej odbyło się w Łebie tuż obok siedziby Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Zdaniem licznie zgromadzonych ratowników morskich, specjalistyczna łódź znacząco wzmocni ich potencjał operacyjny. Tylko od stycznia do sierpnia interweniowali już 390 razy – to tyle, ile w całym ubiegłym roku, a sezon sztormowy dopiero przed nimi. To m.in. te statystki spowodowały, że Fundacja Orlen zdecydowała się na ich wsparcie.
– W tym roku obchodzimy jubileusz programu „Orlen na straży”. Od 25 lat pomagamy wszystkim ludziom, którzy są w potrzebie, także służbom niosącym ratunek. To właśnie strażacy, policjanci czy ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, jako pierwsi pojawiają się w sytuacji, kiedy jest zagrożone życie ludzkie – dodaje Sylwia Snopkiewicz, dyrektor wykonawcza Orlenu ds. sponsoringu, która została także matką chrzestną jednostki.

MODERNIZACJA SAR
W uroczystościach wodowania udział wzięli również samorządowcy, przedstawiciele koncernów budujących farmy wiatrowe na Bałtyku oraz rządu. Emil Rojek, wicewojewoda pomorski, przyznaje, że szybki rozwój sektora gospodarki morskiej wymusza także potrzebę szybkiej modernizacji służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
– SAR strzeże ponad 500 km linii brzegowej oraz obszaru kilkudziesięciu tysięcy kilometrów na Morzu Bałtyckim, dlatego niebawem na wyposażenie ratowników trafią kolejne, znacznie bardziej zaawansowane technologicznie statki, choćby SAR 1501. Ta jednostka przybędzie ze szwedzkiej stoczni pod koniec września – wyjaśnia Emil Rojek.
BĘDĄ KOLEJNE STATKI
Ten statek będzie stanowił wsparcie dla morskiej stacji ratowniczej w Trzebieży. Obecnie w Finlandii trwa także budowa dwóch kolejnych statków, następców SAR1500 – starej wysłużonej jednostki stacjonującej na co dzień w łebskim porcie. Niebawem zacumują obok niego SAR-y 2000, naszpikowane nowoczesną elektroniką jednostki specjalistyczne, które zapewnią załodze większy komfort.
Jak podkreśla Sebastian Kluska, to pierwszy etap unowocześniania polskiej floty ratunkowej. Docelowo ratownicy otrzymają sześć nowych statków. Oprócz tego trwa projektowanie specjalistycznego pojazdu ratowniczego, który z modułem karetki będzie jeździł po plażach i trudnym terenie.

HOŁD DLA KAJETANA
W wodowaniu jednostki, wraz z żoną, udział wziął Kajetan Zawadzki, wieloletni ratownik Brzegowej Stacji Ratownictwa w Łebie, którego imieniem nazwano nowoczesną jednostkę.
– Bardzo dziękuje za obecność bliskich pana Kajetana, ratownika, który przez lata niósł pomoc na morzu. Trudnych sytuacji nie da się przewidzieć, ale z pewnością da się do nich przygotować, a ta łódź jest tego najlepszym dowodem. Chcemy, aby ratownicy mieli dostęp do najlepszego sprzętu, dzięki któremu szybciej dotrą z pomocą – zaznacza Dariusz Krysiak, prezes Fundacji Orlen.

WIĘKSZE BEZPIECZEŃSTWO NA MORSKICH FARMACH WIATROWYCH
Zdaniem Tomasza Sędockiego, koordynatora BHP projektów Baltic Power i Orlen Neptun, każdy dodatkowy sprzęt w służbie morskich ratowników przekłada się na bezpieczeństwo ponad 5000 osób zaangażowanych w ich realizację.
– Kilka tysięcy osób oraz prawie 100 statków było do tej pory zaangażowanych w budowę Baltic Power. To pokazuje skalę i różnorodność prac, jakie są wykonywane kilkanaście mil morskich od brzegu. Z ratownikami przeżyliśmy niejedną przygodę i wiemy, że ich wsparcie jest na wagę życia – wyjaśnia.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa realizuje obecnie największy od lat program modernizacji floty. Ma to związek z zabezpieczeniem akwenu, zwłaszcza w rejonie powstających na Bałtyku farm wiatrowych.

Posłuchaj:
Łukasz Kosik/kw








