Mieszkańcy wsi Mściszewice boją się, że ich miejscowość będzie mieć księżycowy krajobraz. Protestują przeciwko ponad zajmującej 58 hektarów żwirowni, która ma powstać na terenie leśnym w sąsiedztwie domostw oraz działek budowalnych.
W czwartek odbyła się sesja rady gminy Sulęczyno, na której miała zapaść decyzja o rozpoczęciu przygotowywania miejscowego planu zagospodarowania pod wydobycie. Radni odrzucili uchwały, aby dać czas na zorganizowanie spotkania mieszkańców całej gminy z inwestorami.
Sołtys Mściszewic Maria Stencel oraz mieszkaniec wsi Maciej Labuda podkreślają, że żwirownia ma powstać blisko domów. Ich zdaniem, zniszczy także kaszubski leśny krajobraz. – Duży obszar lasu ma być wycięty i przekopany, 58 hektarów. Mieszkańcy boją się hałasu, ale i zniszczenia krajobrazu – opowiada sołtys Mściszewic.
– Jest bardzo blisko działek mieszkalnych. W prostej linii jest to jakoś około 100 metrów – zaznacza Maciej Labuda – Decyzja o otwarciu furtki dla żwirowni miała zapaść przed zebraniami wiejskimi. Będziemy protestować – dodaje.
„TRZEBA TO POGODZIĆ”
– Wielu mieszkańców jest zaniepokojonych. Warto było by omówić to z przedsiębiorcami, i zobaczyć, co proponują, a czego oczekują mieszkańcy – stwierdza Daniel Kobiela, przewodniczący rady gminy Sulęczyno.
– Trzeba to pogodzić. Należy dbać o mieszkańców, a jednocześnie dać pracodawcom działać i zapewniać miejsca pracy. To także są podatki dla Gminy z których ciężko zrezygnować. Postaramy się to wypośrodkować – dodaje radny Mariusz Jażdżewski, który złożył wniosek o wycofanie uchwał z porządku obrad.
Ostatecznie radni zaakceptowali wniosek i nie procedowali uchwał o przystąpieniu do prac nad miejscowym planem zagospodarowania dla żwirowni w Mściszewicach. Mieszkańcy będą rozmawiać o żwirowni podczas zebrania sołeckiego w najbliższą niedzielę. Dodatkowo zostanie zorganizowane dla nich spotkanie z inwestorem, który chce rozpocząć wydobywanie żwiru w Mściszewicach.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Robert Groth/kkk








