Mijają dokładnie 103 lata od tragicznej katastrofy włoskiej łodzi latającej Macchi M.9, która 6 października 1923 r. rozbiła się podczas lotu nad Zatoką Pucką. W katastrofie rodzącego się polskiego lotnictwa morskiego zginęli por. pil. Ludwik Patalas oraz kpt. obs. Wiktor Karczewski.
Do katastrofy doszło 6 października 1923 roku podczas lotu nad Zatoką Pucką. Macchi M.9, pilotowany przez por. pil. Ludwika Patalasa, z kpt. obs. Wiktorem Karczewskim na pokładzie, znajdował się na wysokości około 1000 metrów, gdy z nieustalonych do końca przyczyn utracił stabilność i rozpoczął płaski korkociąg. Załodze nie udało się wyprowadzić maszyny z lotu nurkowego. Samolot spadł do Zatoki Puckiej, a obaj lotnicy zginęli. Późniejsze ustalenia wskazywały na możliwość awarii silnika jako przyczyny utraty kontroli nad maszyną; w związku z katastrofą zwrócono również uwagę na stan techniczny konstrukcji Macchi M.9.
CO TO ZA MASZYNA MACCHI M.9?
Macchi M.9 był włoską dwumiejscową łodzią latającą, zaprojektowaną w okresie I wojny światowej przez firmę Nieuport-Macchi. Samolot miał drewnianą konstrukcję, pojedynczy silnik umieszczony nad kadłubem oraz charakterystyczne, dwupłatowe skrzydła. M.9 przeznaczony był przede wszystkim do zadań rozpoznawczych i patrolowych nad wodą. Polska zakupiła we Włoszech kilka egzemplarzy tego typu, które po dostarczeniu nad polskie wybrzeże znalazły się na wyposażeniu organizowanego w Pucku lotnictwa morskiego. Maszyny te należały do pierwszych wodnosamolotów wykorzystywanych przez odrodzone polskie lotnictwo morskie.
Tomasz Gdaniec








