Po piątkowym pożarze domu dla dzieci w Nowym Dworze Gdańskim wciąż nie wiadomo, kiedy podopieczni będą mogli wrócić do swojej placówki. Skala zniszczeń jest na tyle duża, że na ten moment nie da się przewidzieć terminu powrotu – poinformowała Barbara Ogrodowska, starosta nowodworska.
– Podejmowane są czynności, aby obiekt przywrócić do użytkowania jak najszybciej – przekazała Ogrodowska. Dodała również, że dzieci przebywają w bezpiecznym miejscu i mają zapewnioną opiekę psychologiczną.
Pożar wybuchł w piątek wieczorem. Nikt nie został poszkodowany. Jedno dziecko zostało przewiezione do szpitala na obserwację. Przyczynę pożaru ustali biegły z zakresu pożarnictwa.
O zdarzeniu informowaliśmy wcześniej >>>TUTAJ.
Tymon Nieśmiałek/mk





