Żywioł daje o sobie znać. W Krynicy Morskiej trwa walka z potężnymi podmuchami wiatru oraz ze sztormem, który wdziera się na plażę i zagraża tamtejszym lokalom gastronomicznym.
Na plaży przy wejściu numer 26, które jest całkowicie zamknięte dla osób postronnych, pracuje sztab kryzysowy na czele z burmistrz Krynicy Morskiej Sylwią Szczurek. Strażacy wypełniają kolejne worki z piaskiem. Wejście jest odgrodzone taśmą policyjną. Na innych wejściach występują ograniczenia fizyczne w postaci wysokich wałów, które mają ochronić pobliskie mienie przed zniszczeniem.

Podmuchy wiatru w porywach przekraczają 110 kilometrów na godzinę. Właściciele kilku nadmorskich lokali gastronomicznych w Krynicy Morskiej walczą z żywiołem. Walka przy wejściu numer 28 zaczęła się we wtorek wieczorem. Restauratorzy działali na własną rękę w odpowiedzi na alerty pogodowe.
Posłuchaj rozmowy Mateusza Czerwińskiego z właścicielką lokalu Karoliną Przybyszewską:
W nocy wiatr powalił drzewo na jeden z domów wielorodzinnych w Krynicy Morskiej. Nikomu nic się nie stało.

W Sztutowie i w Krynicy Morskiej ewakuowano w sumie 380 harcerzy z terenów obozowych. Dzieci i młodzież przetransportowano w bezpieczne miejsce do Szkoły Podstawowej w Sztutowie.
Na terenie całego powiatu nowodworskiego strażacy interweniowali w sumie 25 razy. Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew i konarów na drogach, placach zabaw i domkach letniskowych.
FALE WCIĄGAJĄ W GŁĄB MORZA WIEŻE RATOWNICZE
Ratownicy wodni z Ustki musieli ewakuować sprzęt z budek ratunkowych, bo żywioł nie tylko zabrał znaczne fragmenty plaż, ale również zniszczył wszystko, co się na nich znajdowało.

– Walczymy ze skutkami sztormu, ratujemy nasz sprzęt. Teraz trwa walka o nasze wieże ratownicze, które fale wciągają w głąb morza. Podmyta plaża spowodowała że siedzenie w nich jest niebezpieczne, dlatego ewakuowaliśmy zarówno ratowników, jak i wszystko co zdążyliśmy wyciągnąć z ich wnętrza. Wiatr i fale uniemożliwiają nam inne działania. Musimy więc czekać na poprawę pogody i dopiero wówczas przy użyciu ciężkiego sprzętu wyciągniemy je na brzeg – wyjaśnia kierownik ratowników wodnych w Ustce, Piotr Wasilewski.
SILNE PRĄDY WSTECZNE
Sztorm na Bałtyku na wysokości Ustki spowodował że wielu żeglarzy schroniło się w porcie, kilkumetrowe fale spowodowały że wprowadzono zakaz wychodzenia w morze. Niebezpiecznie jest również w strefie przybrzeżnej gdzie występują bardzo silne prądy wsteczne i wirowe, dlatego służby ratunkowe apelują do turystów o ostrożność i przypominają o całkowitym zakazie wchodzenia do wody. Wiatr nadal osiąga w porywach ponad 100 km na godzinę.

Mateusz Czerwiński, Łukasz Kosik/mk/ua








