Niezidentyfikowany obiekt mógł spaść w okolicach Malborka. Został wykryty przez systemy radarowe, a następnie z nich zniknął. Teren przeczesują w tej chwili żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Na razie wiadomo niewiele. Systemy radarowe zarejestrowały latający obiekt. Wojskowi przypuszczają, że był to balon lub… stado ptaków. Będzie to weryfikowane. Obiekt nadciągnął od strony obwodu królewieckiego.
– Weryfikacja w terenie konieczna jest przede wszystkim prewencyjnie. Nasze lotnictwo nie było w stanie rozpoznać tego obiektu i zweryfikować, czy to był rzeczywiście balon, czy stado ptaków, które mogło zaburzyć zapis naszych systemów radiolokacyjnych. Stąd decyzja Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o uruchomieniu naziemnego zespołu poszukiwawczo-ratowniczego. Żołnierze WOT zostali skierowani na miejsce – wyjaśnia ppłk. Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy DORSZ.
Przed południem również operowały polskie myśliwce, gdy w pobliżu Braniewa rosyjski śmigłowiec Mi-8 naruszył polską przestrzeń powietrzną. Wykonywał lot z obwodu królewieckiego. Naruszył polską przestrzeń powietrzną na maksymalną głębokość 300 m i przebywał w niej przez 42 sekundy – czytamy w komunikacie DORSZ.
Mateusz Czerwiński/mrud








