Maszyna do pisania, stara mapa i telefon z tarczą. Nowy Teatr w Słupsku chce odtworzyć klimat PRL

Gościem Studia Słupsk była Monika Janik-Hussakowska. Aktorka, która podjęła się reżyserii spektaklu „Nasz mały PRL”, autorstwa Izabeli Meyzy i Witolda Szabłowskiego.

– W tej chwili trwają próby do spektaklu, którego premiera odbędzie się 2 kwietnia tego roku – zapowiada Monika Janik-Hussakowska. – Na scenie zobaczyć będzie można cały zespół teatru, plus dwie gościnne aktorki, znane już słupskiej publiczności – dodaje.

„NASZ MAŁY PRL”

– A gdyby tak stworzyć sobie dzisiaj swój mały PRL-u na własny użytek? Tego wyzwania podejmują się Iza i Witek, którzy postanawiają przez pół roku udawać, że dalej mamy orła bez korony i zapis o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim w konstytucji, a Ludwik Waryński wciąż patrzy na nas ze stuzłotowego banknotu. Zamieszkują więc w wielkiej płycie, zamieniają laptopy na maszynę do pisania, GPS na starą mapę, a komórkę na telefon z tarczą. Przestawiają się z Ikei na meble z Zakładów Produkcji Mebli w Wyszkowie, z opla astry na Fiata 126p, z oliwy z oliwek na smalec ze świni, a z sushi – na bitki wołowe. Próbują wymienić dziesięć kilo gazet na papier toaletowy, zrealizować kartkę na wołowe z kością i regularnie wyłączają sobie wodę i prąd. Słowem – przenoszą się do PRL-u. Chcą przyjrzeć się współczesnej Polsce przez pryzmat „Polski Ludowej” i zastanowić się, ile z dawnego systemu zostało w nas do dziś. Czy im się to uda? Czy możliwe jest odtworzenie atmosfery tamtych lat? W końcu zawsze mogą ze swojego PRL-u wyjść, a ci, którzy żyli w tamtych czasach, takiej możliwości nie mieli – opisuje spektakl Nowy Teatr w Słupsku.

 

(fot. Radio Gdańsk/Joanna Merecka-Łotysz)

Czy im się to uda? Czy możliwe jest odtworzenie atmosfery tamtych lat? Tego wyzwania podjęła się aktorka Nowego Teatru w Słupsku Monika Janik-Hussakowska.

Posłuchaj rozmowy:

Joanna Merecka-Łotysz/aKa

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj