Ścieki z przetwórni ryb pod Ustką trafiły do chronionego jeziora. Sprawę ujawnili inspektorzy ochrony środowiska

Fot. screen youtube / Jezioro Modła

Zakładem przetwórczym ryb z okolic Ustki, który ukarano niedawno za odprowadzenie z deszczówką ścieków jest firma MOWI. Sprawę wykryli kontrolerzy ze słupskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. Firma broni się, że doszło do awarii i sprawa miała incydentalny charakter.

Do awarii miało dojść 3 sierpnia. Ścieki przemysłowe według ustaleń inspekcji ochrony środowiska spłynęły do rowu melioracyjnego, a następnie do jeziora Modła. Jak już informowaliśmy pracownicy WIOŚ ustalili, że rurociągiem do odprowadzania deszczówki płynęły ścieki powstające po przerobie ryb. W zabezpieczonych próbkach zbadanych w laboratorium znaleziono substancje szkodliwe dla środowiska w tym chlor. Ścieki trafiły do jeziora Modła, który jest rezerwatem przyrody.

Jak wyjaśnił nam zastępca Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Radosław Rzepecki, oględziny terenu prowadzone były we współpracy z funkcjonariuszami straży gminnej i policji. Ujawniono urządzenie wodne – rurę, która zgodnie z pozwoleniem wodno – prawnym miała służyć do odprowadzania wód deszczowych. Z wylotu rury odprowadzane były ścieki bezpośrednio do środowiska – do rowu, a potem do pobliskiego jeziora.W trakcie prowadzonych czynności z wylotu rury zostały pobrane próbki ścieków, które zostały przekazane do badań do Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ. Badania pobranych prób wykazały w ściekach substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska np. chlor czy azot azotynowy. W ramach postępowania pokontrolnego zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu karnego.

Fot. WIOŚ / Rura odprowadzająca deszczówkę

MOVI OŚWIADCZA: TO BYŁA AWARIA

Na prośbę o wyjaśnienie sytuacji firma MOWI przysłała nam oświadczenie. „3 sierpnia na terenie naszego zakładu produkcyjnego stwierdzono awarię – przebicie ścieku przemysłowego do instalacji deszczowej i rowu melioracyjnego. Po stwierdzeniu nieszczelności niezwłocznie podjęliśmy odpowiednie działania – wylot kanalizacji deszczowej w kierunku rowu melioracyjnego został zamknięty. Ścieki w zabrudzonym kanale zostały przekierowane do przepompowni ścieków przemysłowych, co pozwoliło na wyeliminowanie ryzyka ponownego zanieczyszczenia kanału melioracyjnego. Obecnie trwa usuwanie skutków awarii. Rów melioracyjny jest codziennie kontrolowany – nie stwierdzamy by ścieki przemysłowe przedostawały się poza system odprowadzania nieczystości na terenie zakładu. Jednocześnie informujemy, że w przypadku wystąpienia awarii tego typu na terenie zakładu produkcyjnego, nasze działania zawsze są w pełni transparentne. Jesteśmy w stałym kontakcie z Wojewódzką Inspekcją Ochrony Środowiska. W najbliższym czasie na terenie zakładu odbędzie się audyt mający na celu ocenę ryzyka i zagrożeń wynikających z pracy urządzeń technicznych, tak by w przyszłości dodatkowo zminimalizować ryzyko podobnych zdarzeń”.

WIOŚ wdrożył już odpowiednie postępowanie zmierzające do ukarania firmy za zanieczyszczenie środowiska. Sprawa trafi również do prokuratury. Sprawdzana jest także jakość wody w jeziorze Modła. W tym roku WIOŚ Gdańsk przeprowadził już 80 kontroli. Nałożono kary za zanieczyszczanie środowiska i złamanie zasad gospodarki wodno-ściekowej o wartości trzech milionów złotych.

Przemysław Woś/kan

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj