Prawo po ludzku: odpowiedzialność za przypadkowy, nieszczęśliwy wypadek

Fot. Joanna Merecka - Łotysz

W każdy piątek o godzinie 7:20 na antenie Studia Słupsk przybliżamy państwu meandry prawa. Nasi goście, prawnicy, odpowiadają na jedno pytanie dotyczące zachowania w sądzie, podstawowych zagadnień prawniczych czy pobytu na sali sądowej.

Gościem dzisiejszej porannej audycji był mecenas Bartosz Karol Rumiński, z którym poruszyliśmy temat groźnego wypadku, który mógł zakończyć się tragicznie. Kosząca trawę kobieta przypadkowo najechała na metalowy kawałek drutu, ten wystrzelił i trafił kilkuletniego chłopca w samo serce. Cytując lekarza „drut wystrzelił jak pocisk i jak grot strzały przebił lewą komorę serca w dwóch miejscach, na wylot. Przeszył serce i oparł się na przeponie. Gdy się rozwali komorę serca, to kilka uderzeń serca i koniec. Na szczęście u tego chłopca ten drut nie wbił się pod dużym kątem i nie zrobił dużych otworów”.

Odpowiadaliśmy także na pytanie jaka kara grozi za nieumyślne spowodowanie wypadku i doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu? – mówi mecenas Bartosz Karol Rumiński. –  W tym konkretnym przypadku ja bym uniewinnił, gdybym był prokuratorem. Niska szkodliwość czynu społecznego, ewidentnie nieszczęśliwy wypadek. To na co warto jednak zwrócić uwagę to przewidywanie skutków naszych działań.

Sprawę wyjaśnia mecenas Bartosz Karol Rumiński. Posłuchajcie całej rozmowy:

Jeśli mają Państwo pytania dotyczące działania sądu, jego pracy, jeśli wydarzenia na sali rozpraw bywają niejasne – zapraszamy do kontaktu pod adresem mailowym slupsk@radiogdansk.pl lub j.merecka@radiogdansk.pl.

 

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj