Czworo kandydatów walczy o głosy mieszkańców Słupska w wyborach na stanowisko prezydenta miasta. Urzędująca prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka z własnego komitetu wyborczego, Adam Sędziński jako kandydat komitetu Słupsk Wspólnie, Paweł Szewczyk reprezentujący Koalicję Obywatelską oraz Adam Treder z Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział w debacie w programie miejskim Radia Gdańsk Studio Słupsk.
Jednym z tematów dyskusji była budowa Trasy Olimpijskiej.
– Moje miasto jest miastem kompaktowym z bardzo dużą ilością ulic. Mamy kłopoty z korkującymi się trasami wylotowymi w stronę Westerplatte, a drugi w stronę Siemianic. Zbudowaliśmy rondo na skrzyżowaniu ulic Kaszubskiej i Kilińskiego, by ten ruch udrożnić, a druga inwestycja to przedłużenie zmodernizowanej ulicy Morskiej Trasą Olimpijską do ulicy Kaszubskiej, ponieważ tam bardzo wiele się buduje i jest bardzo atrakcyjny, słoneczny teren po lewej stronie ulicy Sportowej. W związku z tym już dawno wymyśliliśmy, jak odblokować ruch w stronę ulicy Kaszubskiej. Rozwiązaniem jest właśnie Trasa Olimpijska. Ta droga przebiega właśnie na przedłużeniu Morskiej, rzeczywiście przebiega przez część działek; to nie jest pierwszy przypadek, że, niestety, dla potrzeb rozwoju miasta musimy te działki wykupić od dotychczasowych użytkowników, zgodnie z prawem metodą ZRID-u, zbudować most na Słupi i skomunikować centrum miasta równolegle do Kościuszki, między innymi z ulicami Sportową i Kaszubską. Ta Trasa Olimpijska to bardzo dawny zamysł; radni uchwalili tam plan zagospodarowania przestrzennego i tę trasę musimy realizować dla potrzeb naszych mieszkańców, ale to nie jest ring – podkreślała Krystyna Danilecka -Wojewódzka.
– Pierwotnym zamysłem jest właśnie budowa drogi w postaci ringu, za oczyszczalnią ścieków i za torami tak, by skomunikować jak największą liczbę mieszkańców. Na miasto trzeba spojrzeć całościowo, z lotu ptaka, i realizować koncepcję, która była już przyjęta. Ja rozmawiałem z działkowcami i z mieszkańcami ulicy Zamiejskiej, i oni są zaskoczeni tą propozycją. Ring rozwiązuje problemy nie tylko miasta, ale i regionu oraz tranzytu, który miałby przez tę część miasta przejeżdżać. Również ruch turystyczny przez pół roku obciąża ulice w mieście. Trzeba patrzeć w perspektywie 15, 20 lat. Jeśli to nie jest ring, to co nim jest? Trzeba wrócić do pierwotnej, lepszej moim zdaniem koncepcji – wskazywał z kolei Adam Sędziński.
– W tym przypadku pani prezydent niestety samodzielnie, bez zgody rady miasta, podjęła decyzję. Ta droga nota bene w planie została wytyczona w sposób prawidłowy, bo przecież musimy skomunikować osiedla, które tam powstają, na ulicy Zamiejskiej, ale nikt nie wyrażał zgody na to, że nowa droga będzie elementem ringu miejskiego. To pierwsza sprawa, a druga, z którą uważam, że źle się dzieje w tym zakresie, to że brak realizacji budowy ringu w miejscu, gdzie był planowany od lat, od ulicy Portowej za oczyszczalnią ścieków aż do ulicy Kaszubskiej, spowoduje, że nie wykonamy przebicia pod torami, pod nasypem kolejowym na linii 202 w kierunku Gdyni. Teraz jest ku temu okazja, bo trwa remont tej linii, a taka okazja może nadarzyć się za 100 lat – zaznaczał Paweł Szewczyk.
– Na ostatniej sesji rady miasta prosiłem, żebyśmy jeszcze raz spotkali się w kwietniu i rozwiązali zarówno problem ringu, jak i problemy samej Trasy Olimpijskiej. W przypadku tej inwestycji postępowania były niewłaściwe; może najpierw trzeba było zrobić konsultacje społeczne z mieszkańcami dotyczące tego newralgicznego przebiegu przez działki tak, by mieszkańcy przed wytyczeniem tej drogi wyrazili swoją opinię. To problem, który trzeba rozwiązać i który wymaga, w mojej opinii, dodatkowych konsultacji – oceniał zaś Adam Treder
Posłuchaj całej debaty:
Przemysław Woś/MarWer








