To kolejny trudny rok dla pomorskich rolników. W zeszłym roku tracili plony przez suszę, a teraz muszą zmagać się ze skutkami gradobić, powodzi i przymrozków.
– W ubiegłym roku plony za sprawą suszy były nawet o ponad jedną trzecią słabsze niż zwykle. W tym roku problemem są skutki przede wszystkim nadmiaru wody i niskich temperatur – zaznaczył Wiesław Burzyński z Pomorskiej Izby Rolniczej. – W powiecie sztumskim głównym zmartwieniem są efekty gradu, w powiecie starogardzkim odczuwamy ujemne skutki przezimowania, a powiat kartuski, człuchowski i bytowski musi zmagać się następstwem przymrozków wiosennych. Natomiast w powiecie kościerskim, tczewskim i słupskim powodem do zmartwień są powodzie – dodał Burzyński.
Wskutek gradobić najbardziej ucierpiały uprawy rzepaku, buraków pszenicy i roślin motylkowych.
W 38 pomorskich gminach działają komisje do szacowania strat w rolnictwie. Poszkodowanych gospodarstw jest prawie 900. Rolnicy przyznają, że na razie nie wiedzą, na jakie rekompensaty mogą liczyć. W ubiegłym roku w regionie pieniądze dostało 400 z 2 tysięcy rolników, którzy zgłosili szkody w aplikacji suszowej.
Posłuchaj rozmowy:
Sebastian Kwiatkowski/mk








