Blisko 100 ogrodników ze Słupska po niemal 50 latach dzierżawy musi opuścić teren należący do wojska. Chodzi o działki przy ulicy Westerplatte. Działkowcy obawiają się, że przez zimę i trudne warunki pogodowe nie zdążą wywiązać się z obowiązku opuszczenia terenu.
– Musimy nie tylko zdać grunty, ale również oczyścić je ze wszystkich budynków do końca marca – mówi Iwona Górska ze słupskiego stowarzyszenia działkowców. – Na działkach zalega ponad pół metra śniegu, większość z nas jest w podeszłym wieku i nie poradzi sobie z szybkim uprzątnięciem terenu, zwłaszcza z wyburzeniem stojących tam budynków. Bardzo zależy nam na wydłużeniu terminu do czerwca i przeprowadzeniu tych prac w normalnych warunkach – dodaje skarbnik stowarzyszenia działkowców z Westerplatte w Słupsku.
OBAWA PRZED KARAMI FINANSOWYMI
Ogrodnicy boją się wysokich kar finansowych za niedotrzymanie terminu opuszczenia działek.
– Domagamy się wydłużenia czasu ich zdania, ponieważ na działkach nie ma prądu i trudno jest cokolwiek zdemontować. Odbiory rozpoczęły się już 8 stycznia. Ciąga się 80-letnich ludzi o kulach po działkach pokrytych hałdami śniegu, aby je zdali, a w protokołach przejęcia wpisuje się, że odbiór nie został w pełni przeprowadzony, bo śnieg zasłania teren i nie widać, czy grunt jest uporządkowany. To się nie mieści w głowie – mówi Adam Okonek, prezes Stowarzyszenia Wojskowych Ogrodów Działkowych „Rekreacja na co dzień”.
Podobnego zdania jest Tomasz Lewiński, sekretarz stowarzyszenia działkowców.
– Oburzający jest sposób rozwiązania tej umowy przez Agencję Mienia Wojskowego. Nie kwestionujemy faktu, że musimy się wyprowadzić, ale wyznaczony termin jest nierealny. Pomimo najszczerszych chęci nie zdążymy. Wnioskujemy jedynie o jego wydłużenie i odstąpienie od kar – podkreśla Adam Okonek.
Obecnie kilkudziesięciu dzierżawców zdało już teren, pozostali mają z tym poważne trudności.
WOJSKO NIEUGIĘTE
Jakub Szczepański, rzecznik Agencji Mienia Wojskowego, nie wyklucza żadnego scenariusza, jednak podkreśla, że zapisy umów są jednoznaczne i wiążące.
– Umowy dzierżawy podpisane przez działkowców przewidują obowiązek zwrotu nieruchomości na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego oraz usunięcia wszelkich obiektów budowlanych i innych ruchomości znajdujących się na działkach – na własny koszt i własne ryzyko – mówi rzecznik AMW.
Dodaje, że bezumowne korzystanie z gruntu może skutkować nałożeniem kar finansowych, a ponieważ agencja odpowiada za majątek Skarbu Państwa, nie ma możliwości stosowania wyjątków.
DZIAŁKOWCY LICZĄ NA ŁASKAWSZĄ POGODĘ
Jeśli Agencja Mienia Wojskowego nie zmieni terminu, jedyną szansą na dotrzymanie warunków umowy przez działkowców będzie poprawa pogody. Obecnie dojazd do części działek jest całkowicie zablokowany przez zaspy śniegu. Stowarzyszenie liczy, że po roztopach uda się zakończyć wyprowadzkę w terminie.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Łukasz Kosik/mp







