Lokatorzy ze Smołdzina oskarżają właściciela nieruchomości o zastraszanie i szantaż. Zdaniem Ewy Jakubowskiej, jednej z wynajmujących mieszkanie, problemy zaczęły się w momencie, kiedy z powodu długów mężczyzny czynsz zaczęli płacić komornikowi.
– Był u nas komornik i poinformował, że właściciel ma zadłużenie alimentacyjne. Dlatego budynek został objęty zajęciem komorniczym i my, jako lokatorzy, musimy płacić czynsz jemu, a nie właścicielowi, który się tego domaga. Odkąd płacimy komornikowi, zaczęły się nasze problemy – mamy wyłączany prąd i zimne grzejniki – skarży się lokatorka Ewa Jakubowska.
Według lokatorów właściciel mieszkań domaga się, aby pieniądze trafiały do jego kieszeni. W przeciwnym razie w marcu zostaną eksmitowani.
– Nie ma spokoju – grozi, wyzywa. Płacę dwa i pół tysiąca złotych za wynajem, mam czwórkę dzieci na utrzymaniu i nie mamy spokoju, ciągłe awantury. Straszy nas, że od marca wszyscy trafimy na bruk – mówi Malwina Dzikot, jedna z lokatorek.

Interwencja Radia Gdańsk w Smołdzinie. Mieszkanki boją się eksmisji (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)
„ŻONA BUNTUJE LOKATORÓW”
Właściciel nieruchomości Marek Bernacki jest zaskoczony oskarżeniami, ponieważ – jak twierdzi – od lat pomaga swoim lokatorom. Jego zdaniem są to pomówienia i zaprzecza wszystkim zarzutom.
– Przyznaję, że jedna z lokatorek rzeczywiście sprawia problemy i ostrzegłem ją o możliwości rozwiązania umowy najmu, ponieważ nie dokonuje opłat za prąd i nie ponosi kosztów serwisowania komina. Obecnie znajduję się w trudnej sytuacji życiowej, ponieważ jestem w trakcie rozwodu, a za oczernianiem mnie, jak również całym tym zamieszaniem, stoi moja żona, która buntuje lokatorów. Musiałbym być człowiekiem bez serca, aby eksmitować samotną matkę wraz z dziećmi na bruk. Nie jestem takim człowiekiem. Mam nadzieję, że znajdziemy porozumienie – twierdzi w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk Marek Bernacki.
Po naszej interwencji mężczyzna zapewnił, że nie przeprowadzi eksmisji, jeśli rachunki za ogrzewanie i energię będą opłacane w terminie.

Interwencja Radia Gdańsk w Smołdzinie. Mieszkanki boją się eksmisji (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)
BRAK MIESZKAŃ KOMUNALNYCH
Postanowiliśmy sprawdzić, czy w pomoc kobietom i ich dzieciom mogą włączyć się władze gminy Smołdzino.
– Niestety liczba lokali komunalnych w zasobach samorządu jest ograniczona, a w dodatku większość z nich wymaga kapitalnego remontu – informuje wójt gminy Smołdzino Arkadiusz Walach. – Jedna z tych pań była u nas w urzędzie. Znamy sprawę, staramy się pomóc, jak możemy, nawet zaoferowaliśmy lokatorom pomoc prawną, ale żadna z pań z niej nie skorzystała. Niestety w tej chwili żadne z mieszkań nie nadaje się do zamieszkania, zwłaszcza z dziećmi – wyjaśnia wójt.
Po interwencji naszej redakcji właściciel zapewnił, że spotka się z lokatorami, aby wyjaśnić sprawę.
Posłuchaj materiału reportera:
Łukasz Kosik/puch





