Policja zatrzymała w Ustce mężczyznę podającego się za funkcjonariusza, który wyłudził od starszej kobiety 47 tys. zł. Pieniądze odzyskano. Sąd aresztował 28-latka z Gdańska na trzy miesiące.
Jak ustaliła policja, do 77-latki najpierw zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika Poczty Polskiej z informacją o rzekomych listach poleconych, a następnie inny mężczyzna, podszywający się pod policjanta, poinformował o konieczności zabezpieczenia gotówki, ponieważ w okolicy mieli działać oszuści wyłudzający pieniądze.
POLICJANCI ODZYSKALI PIENIĄDZE
– 77-latka przez okno przekazała ponad 47 tysięcy złotych rzekomemu policjantowi, ale pół godziny później zawiadomiła policję, bo zorientowała się, że padła ofiarą oszustów. Funkcjonariusze jeszcze w Ustce zatrzymali w samochodzie 28-letniego Mateusza S. Mężczyzna był pijany – miał około trzech promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Odzyskano wyłudzoną od kobiety gotówkę – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku, Paweł Wnuk.
MOŻLIWE SĄ KOLEJNE ZATRZYMANIA
Policja ustala personalia co najmniej dwóch osób, które były zamieszane w to przestępstwo. Mateuszowi S. grozi do 8 lat pozbawienia wolności.








