Każdy, kto wyrzuca śmieci w lesie, musi mieć się na baczności. W podsłupskim Bierkowie przyroda zyskała nowych sprzymierzeńców, którzy na rowerach patrolują gminę w poszukiwaniu trucicieli środowiska i śmieciarzy. Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Bierkowie powołali do życia Eko Drużynę, która każdego tygodnia przemierza rowerami gminę Redzikowo w poszukiwaniu dzikich wysypisk śmieci.
– Możemy tropić trucicieli środowiska dzięki przyznanemu nam grantowi. Kilkadziesiąt rowerów zostało zakupionych w ramach programu Ochrony Bioróżnorodności Morza Bałtyckiego. Projekt o nazwie „Eko Drużyna Rowerowa rusza na pomoc Bałtykowi” polegał na stworzeniu ekipy uczniów, która będzie monitorować nie tylko brzeg morza, ale również cały region pod kątem nielegalnych wysypisk śmieci – zaznacza dyrektor szkoły Krzysztof Plebanek.
Dzieci, w miarę możliwości, mają te odpady usuwać lub wzywać odpowiednie służby.

ZERO LITOŚCI DLA TRUCICIELI ŚRODOWISKA
Młodzież na rowerach przemierzać będzie tereny powiatu słupskiego w poszukiwaniu nie tylko odpadów, ale także osób, które degradują środowisko, podrzucając samochodami opony, elektrośmieci czy gruz. W takich przypadkach będą apelować do osób zaśmiecających o uprzątnięcie terenu, a jeśli prośba nie przyniesie efektu, wówczas powiadomiona zostanie policja, Straż Leśna i gminna.
– Mamy nadzieję, że tych interwencji będzie jak najmniej. Sam pomysł oceniam bardzo dobrze. Kiedy tylko usłyszeliśmy o Eko Drużynie, to prawie cała szkoła się zapisała – każdy chce pomóc środowisku – informuje Alicja Szarmach z Eko Drużyny.
Zainteresowanie akcją przerosło wszelkie oczekiwania, dlatego zamiast jednej kilkudziesięcioosobowej drużyny powstało ich kilka.– To super pomysł. Niestety dzikich wysypisk jest całkiem sporo, także tych z niebezpiecznymi odpadami, które wnikają do gleby i wód gruntowych, co może doprowadzić do skażenia, a nawet zatrucia środowiska. Szczególnym zagrożeniem jest mikroplastik, którego w morzach i oceanach jest bardzo dużo. Dlatego cieszę się, że jestem w drużynie – dodaje Brajan Matyjaszek.

DZIECI NAUCZĄ DOROSŁYCH
Patrole będą odbywać się kilka razy w miesiącu. Jak podkreśla Katarzyna Leończyk, nauczycielka geografii, taka edukacja przyda się nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, za sprawą których dzikie wysypiska rosną w lasach i okolicy jak grzyby po deszczu.
– Jeśli napotkamy działania śmieciarzy, natychmiast zawiadomimy władze gminy lub sołtysa. To także edukacja dla innych, bo dzieci uczymy w szkole od lat i mają odpowiedni szacunek dla przyrody, a z dorosłymi różnie bywa, więc niech się boją – dodaje.
PIERWSZY PATROL
Z rowerów mogą korzystać uczniowie od czwartej do ósmej klasy. Jeśli zajdzie potrzeba i pogoda będzie na to pozwalać, liczba eko-patroli zostanie zwiększona. Miejsce powstania drużyny nie jest przypadkowe – w Bierkowie działa jedno z największych w regionie słupskim wysypisk śmieci. Często zdarza się, że osoby, które nie są w stanie zapłacić za utylizację odpadów, porzucają je w pobliskich lasach lub krzakach. Dzięki ekologicznym patrolom ten proceder ma wkrótce stać się jedynie złym wspomnieniem.
Posłuchaj materiału reportera:
Łukasz Kosik/puch








