Pomimo starań Ministerstwa Obrony Narodowej, Via Pomeranii nie wpisano do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych. Droga miała mieć 400 km długości, a jej koszt szacowano na 12 mld złotych.
Pomimo konsultacji i przygotowań, do tej pory nie ma ani projektu, ani środków na budowę, co potwierdziło także Ministerstwo Infrastruktury, oznajmiając, że strategiczna trasa z portu w Ustce do Bydgoszczy nie jest ujęta w żadnych rządowych planach oraz nie są prowadzone prace przygotowawcze. Doradca Ministra Obrony Narodowej Maciej Samsonowicz zapewnia jednak, że MON z projektu nie zrezygnowało, a resort opracowuje nową ustawę o mobilności wojskowej, która pomoże sięgnąć po środki europejskie.
– Pod koniec ubiegłego roku Komisja Europejska przeznaczyła budżet w wysokości 17 miliardów euro właśnie na potrzeby inwestycyjne, ze względu na mobilność wojskową. Już dziś wspólnie z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych przygotowujemy się do tych negocjacji – zapewnia Samsonowicz.
WETO NIE POMOGŁO
Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że priorytetem jest obecnie dokończenie zaplanowanej sieci dróg szybkiego ruchu, w tym także kluczowych tras na Pomorzu takich jak droga ekspresowa S6 czy budowa obwodnicy Słupska i Kobylnicy. Ministerstwo zaznaczyło przy tym, że wszystkie te zadania realizowane są w ramach Programu Wzmocnienia Krajowej Sieci Drogowej do 2030 r. Dlatego na Via Pomeranię nie ma środków. Według przedstawicieli MON, w realizacji projektu nie pomogło również weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie programu SAFE, ponieważ część środków zostałaby uwolniona pod budowę drogi.
– W programie SAFE były środki na infrastrukturę drogową. Dzięki temu znalazłyby się pieniądze na Via Pomeranię. Mimo to pracujemy w Ministerstwie Obrony aby wkrótce zaprezentować nową ustawę o mobilności wojsk, dzięki której możliwe będzie pozyskanie środków na ten cel – przekonuje Samsonowicz.
SPÓR O PRZEBIEG STRATEGICZNEJ TRASY
Do tej pory nie tylko nie znaleziono finansowania drogi, ale także nie wypracowano wspólnej koncepcji jej przebiegu. W wyniku tego powstały aż trzy warianty Via Pomeranii. Wariant naukowców z Politechniki Bydgoskiej zakłada maksymalne wykorzystanie i rozbudowę obecnego śladu drogi krajowej nr 25. Według tej analizy droga za obwodnicą Kamienia Krajeńskiego odbijałaby na Chojnice, dalej biegła przez Konarzyny na Bytów, a z Bytowa przez Kołczygłowy i Suchorze do Słupska.

Wariant Zespołu Parlamentarnego pod przewodnictwem posła Koalicji Obywatelskiej Stanisława Lamczyka zakładała modernizację ciągów istniejących dróg wojewódzkich w celu minimalizacji kosztów, natomiast koncepcja Ministerstwa Obrony Narodowej zakłada przebieg trasy w standardzie drogi głównej ruchu przyspieszonego, która omijałaby cenne obszary przyrodnicze. Założenia zakładają brak barier energochłonnych w pasie rozdziału oraz specjalne „odcinki lotniskowe” umożliwiające lądowanie samolotów bojowych. Jednak póki co bez pieniędzy i porozumienia, strategiczna droga, celem której jest stworzenie „kręgosłupa” transportowego, umożliwiającego szybkie przemieszczanie wojsk i sprzętu NATO, pozostaje jedynie w sferze marzeń.
Posłuchaj materiału:
Łukasz Kosik/mrud








