111 mln zł chce pożyczyć słupski ratusz na pokrycie deficytu w tegorocznym budżecie. Pieniądze sfinansują też droższą o 86 mln zł budowę słupskiego ringu oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań. Około 25 mln zł magistrat chce wykorzystać na spłatę długów przed terminem, ale jednocześnie proponuje, by nową pożyczkę spłacać dopiero od następnej kadencji samorządu, czyli od roku 2030.
Prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka odpiera zarzuty o zadłużaniu miasta.
– Wybieramy pożyczkę, a nie obligacje, bo to obniży nam koszt obsługi zadłużenia o 3,5 mln zł. To jest pomysł, żeby płacić mniej i to jest praca pani skarbnik – badania rynku bankowego, od którego otrzymaliśmy różne propozycje. Wybieramy tę najkorzystniejszą – podkreśla prezydent Słupska.
ILE, KIEDY I NA CO?
Ze 111 mln złotych, które chcą pożyczyć władze Słupska, lwia część – 86 mln zł – to dodatkowy koszt budowy ringu. Droga miała kosztować 129 mln, ostatnie szacunki wskazują na 215 mln złotych. Czteroipółkilometrowa trasa ma być gotowa do 23 października, ale nie jest wykluczone, że odcinkowo zostanie oddana do użytku kierowcom wcześniej.
Pożyczka w wysokości 111 mln zł ma być spłacana od 2030 roku w transzach do roku 2038. Lata 2030-2031 to spłaty po 5 mln zł, w latach 2032-2034 – po 10 mln zł, w roku 2035 – 11 mln złotych, w 2036 i 2038 roku – po 15 mln zł, a w roku 2037 – 30 mln zł. W formie odsetek od pożyczki samorząd ma oddać bankowi w tym czasie dodatkowo 43 mln zł.
DROŻSZE BILETY
Na najbliższej sesji rady miasta radni mają także głosować podwyżkę cen biletów jednorazowych. Przejazd będzie mógł trwać do 80 minut, ale zamiast 4 będzie kosztował 5 zł. Zmiana ma dotyczyć jedynie biletów papierowych. Bilety elektroniczne kupowane z kartą mieszkańca mają mieć ceny niezmienione, natomiast papierowe mają podrożeć o 25 proc.
– Dopłacamy do kosztów komunikacji miejskiej 60 proc. ponad to, co zyskujemy ze sprzedaży biletów. Różne ceny biletów elektronicznych i papierowych wynikają z dbałości o budżet miasta i ułatwień dla mieszkańców płacących tu podatki. Nie mam wątpliwości, że ktoś – i nawet wiem kto – będzie chciał zaskarżyć ten system, ale mną kieruje dbałość o finanse miasta – dodaje Krystyna Danilecka-Wojewódzka.
Karta Mieszkańca Słupska upoważnia także do zakupu całorocznego biletu bez limitu przejazdów za 365 złotych.
Posłuchaj materiału:
Przemysław Woś/mrud








