Silny wiatr był przyczyną wypadku na Bałtyku, do którego doszło kilkaset metrów od usteckiego portu. Ratownicy morscy kilka minut po godz. 10:00 otrzymali zgłoszenie – kitesurfer zaplątał się w sieci rybackiej.
Mężczyzna nie był w stanie sam się wyplątać z powodu złych warunków pogodowych.
– Powiadomieni ratownicy morscy na miejsce dopłynęli motorówką. Poszkodowany nie miał żadnych obrażeń, nie był także wyziębiony dzięki piance termicznej. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ponieważ nawet ratownicy mieli problem z uwolnieniem mężczyzny. To mogłoby się skończyć tragicznie – zaznaczył uczestniczący w akcji ratownik SAR Hubert Bierndgarski.

Mężczyzna przy użyciu noży został odcięty od siatek rybackich i przewieziony do usteckiego portu. Nic poważnego mu się nie stało. Służby ratunkowe apelują o rozsądek i ostrożność podczas wypoczynku nad wodą.
Łukasz Kosik/mk








