Spadkobiercy księcia Andrzeja Lubomirskiego domagają się wydania dwóch obrazów prezentowanych obecnie w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Dzieła są częścią wystawy „Kresy Europy”. Słupska placówka podkreśla jednak, że nie jest stroną w tej sprawie.
Sprawa trafiła już na drogę sądową. Do Sądu Okręgowego wpłynął pozew, a wymiar sprawiedliwości podjął pierwsze decyzje proceduralne, mające na celu ochronę obiektów na czas trwania postępowania.
– Wcześniej sąd zabezpieczył dzieła, zakazując między innymi ich wywozu za granicę. Do czasu rozstrzygnięcia sporu pozostaną u nas – poinformowała Joanna Rutkowska z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.
WYJĄTKOWA WYSTAWA I DZIEŁA Z LWOWA
Prezentowane w Słupsku obrazy znajdowały się wcześniej w zbiorach muzeum we Lwowie. Trafiły do Polski po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Obiekty stały się częścią ekspozycji „Kresy Europy”, którą w słupskim muzeum można oglądać do 18 października.
Przedstawiciele słupskiej instytucji zaznaczają, że ich rolą jest zapewnienie odpowiednich warunków do ekspozycji i przechowania zabytków oraz pełna współpraca z wymiarem sprawiedliwości.
– Nie jesteśmy stroną w tym sporze – wyjaśniła Joanna Rutkowska.
Posłuchaj:
Jeśli spadkobiercy Andrzeja Lubomirskiego wygrają proces przed sądem, dwa sporne obrazy nie wrócą do Lwowa, tylko zostaną przekazane do nowo powstającego Muzeum Lubomirskich we Wrocławiu.
Do czasu wydania prawomocnego wyroku dzieła pozostaną w Słupsku, pod obowiązującym zabezpieczeniem sądowym.
Joanna Merecka-Łotysz/aKa








