Kolejne przypadki afrykańskiego pomoru świń, tym razem w gminach Główczyce i Dębnica Kaszubska. W związku z wystąpieniem ASF wprowadzono strefę ograniczeń.
Aby ASF się nie rozprzestrzeniał, konieczne było uśpienie dwóch hodowli trzody chlewnej.
OBOWIĄZUJE STREFA CZERWONA
Strefa ograniczeń obowiązywać będzie przez trzy miesiące i obejmuje ona całą gminę Główczyce.

– Tak zwana strefa czerwona ma służyć jeszcze większym zabezpieczeniom w zakresie bioasekuracji w przypadku gospodarstw oraz w zakresie gospodarki łowieckiej. Chodzi o to, by minimalizować rozprzestrzenianie się wirusa poza tą strefę – wyjaśnia Joanna Fir z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Słupsku.
WIRUS U PADŁYCH DZIKÓW
Kilka tygodni temu ASF pojawił się na terenie jednego z gospodarstw rolniczych w gminie Główczyce. Teraz wirusa wykryto u padłych dzików.
– W tej chwili wirus występuje na terenie większym niż sama gmina Główczyce. Mamy przypadek ASF u dzika w gminie Dębnica Kaszubska – informuje Fir.
MYŚLIWI PRZESZUKUJĄ TEREN
W akcję zwalczania wirusa włączył się także Polski Związek Łowiecki.
– Realizujemy odstrzał sanitarny dzików, zarządzony przez wojewodę. Prowadzimy też monitoring, przeszukujemy tereny. Zgłaszamy każde truchło padłego dzika, bo istotny jest jak najszybszy transport zwierzęcia z terenów leśnych czy polnych w miejsce, gdzie zostanie zneutralizowane – podkreśla Łowczy Okręgowy w Słupsku Michał Pobiedziński.
– Ten wirus już jest na terenie powiatów lęborskiego i słupskiego. On tutaj z nami funkcjonuje. Nasze działania jako myśliwych skupione są na redukcji populacji dzika. Im mniej dzików, tym mniejsza możliwość rozprzestrzeniania się wirusa między pojedynczymi osobnikami – wskazuje.
Wirus nie jest groźny dla człowieka.
Łukasz Kosik/ua








