Jest akt oskarżenia w sprawie makabrycznego zabójstwa w Słupsku. 18-latek zamordował współlokatora, a jego ciało, zapakowane w walizce, porzucił w miejskim parku. Następnie Alan G. próbował od rodziny wyłudzić okup w wysokości 100 tys. zł za rzekome uwolnienie Mateusza D.
Oskarżonemu postawiono trzy zarzuty: morderstwa ze szczególnym okrucieństwem wraz ze zbezczeszczeniem zwłok ludzkich, usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
PRZYZNAŁ SIĘ
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Alan G. przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów, a następnie złożył obszerne wyjaśnienia, z których między innymi wynika, że motywem jego zbrodni był rabunek rzeczy należących do ofiary.
ZABIŁ I ZAŻĄDAŁ OKUPU
Alan G. w łazience mieszkania, które zajmował wraz z Mateuszem D., najpierw miał zadać mu pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a potem, przy użyciu noży, poćwiartować go.
Jak ustalono, Alan G. kilka dni później posłużył się telefonem należącym do nieżyjącego już Mateusza D., z którego do jego matki wysłał SMS-a z żądaniem 100 tys. zł okupu w zamian za jego uwolnienie – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
BIEGLI: BYŁ POCZYTALNY
Podczas wielotygodniowej obserwacji psychiatrycznej biegli uznali, że 18-latek był w pełni poczytalny podczas popełniania zbrodni. Alanowi G. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Przemysław Woś/SG








